Artyści-korsarze plądrują weneckie biennale

Niedawno pisałem o libertarianach, którzy uciekając przed lewiatanem państwa, wyprowadzają się na morza i oceany. Wolnościowy wątek powrócił jak bumerang w historii o amerykańskich artystach-wagabundach, którzy wyprawili się na skleconych łajbach do Wenecji, by podbić słynne biennale. Nikt ich nie zapraszał, wprosili się sami.



The boats are going to be a visual explosion. It’s a heavy statement
– znamienne słowa Adriany Burke, jednej z uczestniczek wyprawy, cytuje „Art in America”.
„Swimmig Cities” to kompletnie zwariowany projekt, inspirowany sowizdrzalskim duchem i undergroudowym etosem. Daje prztyczka w nos bogatym snobom i celebrytom, który czują się w obowiązku – jak najbardziej spektakularnie – w Wenecji pokazać, zademonstrować i sobą zauroczyć.
Ów pomysł narodził się prawie 3 lata temu w głowie Swoon, twórczyni ulicznych muraliów. W wywiadzie dla „Arrested Motion” zdradza inspirację:

The connection between the boats and the street work is in the impulse to create art that interacts with the world in ways that do not depend upon a protected institutional setting. Getting beyond that original impulse, I think that most human settlements spring up around water and we are creating a microcosm of that.

Dziwne ni to łodzie, ni tratwy, artyści zbudowali z samochodowych wraków, ze szczątków znalezionych na nowojorskich wysypiskach śmieci. Łajby posłużyły 36-osobowej załodze w wyprawie ze słoweńskiego wyprzeża do weneckich doków. Stały się sceną dla koncertów, warsztatów, kuglarskich i lalkarskich pokazów.
Wyprawa relacjonowana jest na Facebooku. O armadzie w necie jest głośno. Tu obejrzycie fotograficzny plon wyprawy.

Zanurkuj w Biały Szum

Nowe wpisy w twojej skrzynce e-mailowej.

Zostaw odpowiedź

To respond on your own website, enter the URL of your response which should contain a link to this post's permalink URL. Your response will then appear (possibly after moderation) on this page. Want to update or remove your response? Update or delete your post and re-enter your post's URL again. (Find out more about Webmentions.)