-
Sposób na kryzys
Mówiąc trochę żartobliwie: najwyższy czas reaktywować Brygadę Kryzys. Wszyscy wokoło o kryzysie mówią, mniej lub bardziej przejęci sytuacją. Myślę, że to początek i poważniejsze przemyślenia na temat zmian w stylu życia dopiero przed nami. Alek Tarkowski z Kultury 2.0 zastanawia się, jak ekonomiczny regres odczuje kultura. Czy ten trudny czas wyzwoli ukryte potencjały, tkwiące chociażby…
-
Damien Hirst strzela sobie w głowę
„For The Love of God” wyceniono bodajże na 100 mln dolarów, zatem uczciwiej byłoby czaszkę nazwać „For The Love of Money”. Damien Hirst £50m Diamond Skullby emalyse Nie przypuszczam, że Damienowi Hirstowi rozchodziło się o coś innego niż o kasę i rozgłos. Co zaś chodzi po głowach naśladowcom Hirsta, kompletnie nie wiem. Kopistom trudno przypisać…
-
Poster Boy złapany i coraz bardziej znany
Dobrych parę lat śmigał nieuchwytny po nowojorskim metrze z nożykiem i zamieniał billboardy w absurdalne wycinanki. Żoglując słowami i fragmentami plakatów kpił z reklamowych sloganów. Złapanie Poster Boy’a było priorytetem policyjnej grupy do walki z wandalizmem. Zaś dla niejednego nowojorskiego dziennikarza priorytetem był wywiad z undergroundowym twórcą. New York Times nadał mu przydomek antykonsumeckiego Zorro.…
-
Animal Collective bije rekordy
Wiele dobrego słyszałem o ostatniej płycie Animal Collective: że wyjątkowa, że porywająca, że choć to dopiero styczeń już można odtrąbić – mamy płytę 2009 roku. Mocno psychodeliczne osadzone w folku i zwichrowane piosenki dziwnych facetów w dziwnych zwierzęcych maskach nie przemawiały za bardzo do mnie. Do teraz.Robi niewątpliwie wrażenie, że po niecałym miesiącu od premiery…
-
To jest prawdziwy eksperyment
Niemożność przewidzenia konsekwencji eksperymentu nie oznacza, że jest on pozbawiony sensu. Za pomocą dźwięków przełożonych na elektryczne impulsy Daito Manabe wprowadza w ruch mięśnie twarzy. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=YxdlYFCp5Ic&hl=en&fs=1] Ciekaw jestem fizycznych i psychicznych doznań; czy są bolesne? Wyobraźmy sobie odbieranie muzyki już nie poprzez słychawki, lecz za pomocą quasi-maski oferującej coś w rodzaju elekrycznego-muzycznego masażu. Jeszcze trochę…
