-
Przymus komunikacji
Cały świat jest pod ręką na odległość kilku kliknięć i ruchów myszką. Internet przyśpiesza, zwielokratniając możliwosci komunikownia się z innymi. Ci inni już nie są obcy, są bliżsi. Ale czy na pewno? Zanurzeni w morzu informacji tracimy zdolność orientacji. Jesteśmy wyczuleni na każdy komunikat, bywa że topimy się w tych info-odmętach.Łatwość z jaką angażujemy się…
-
Havel na Wawel
Vaclav Havel tak zmartwił się stanem polskiej demokracji, aż podniósł się rwetes. A przecież były opozycjonista, pisarz, dramaturg jest postacią wielkiego formatu i choćby z tego względu warto się wsłuchać w jego diagnozę/przestrogę, którą nasi politycy zbyli prostym pukaniem się w czoło: zagrożenie? wolne żarty… W tym pukaniu niektórzy się zagalopowali, choćby złotousty Ryszard Czarnecki…
-
YouTube vs GodTube
YouTube bywa studnią bez dna. Można w niej utopić wiele godzin, szukając w masie badziewia interesujących klipów.Jak grzyby po deszczu powstają jego wyspecjalizowane klony, które starają się docierać do konkretnego grona, choćby do pasjonatów nauki, jak czyni to Scivee. Swój serwis mają też miłośnicy kulinariów: Rouxbe Konkurenci YouTube podkreślają dystans do giganta. To strategia konserwatywnych…
-
Czy pan/pani lubi czytać?
[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=lh6HsC29DoM] Polecamy więc blogi, są za darmo, sęk w tym, że nie można ich wypożyczać. Filmik wypatrzyłem u Brochy. Fajna puenta tekstu o nie tylko naszych, narodowych czytelniczych perypetiach.
-
artysta i hitlerowskie gesty
Maluje, rzeźbi, wystawia na całym świecie, ostatnio jara go zabawa w Adolfa Hitlera. Jonathana Meese i jego „artystyczno-hitlerowski” gest podziwiają użytkownicy My space. W gronie myspace’owych przyjaciół Messe umieścił Ewę Braun, narzeczoną Hitlera. To nie incydentalna prowokacja. To rutyna zahaczająca o osobniczą patologię. W londyńskiej Tate Galery umalowany na gejszę, w bluzie adidasa, z butelką…
