-
Gazety przejmują blogosferę
Polska blogosfera wchodzi w etap starczej apatii. Żadnych zaskoczeń, raczej wrażenie stagnacji, przesytu. Zapaść.Rozmawiam ze znajomymi, ci twierdzą zgodnie: falę fascynacji blogami internauci mają za sobą.Przyznam, że od paru tygodni nie wpadłem na żaden nowy interesujący blog. Tak jakby polska blogosfera miała wyznaczone granice i w końcu do nich doszliśmy. Co najwyżej trwa podróż po…
-
Kto płacze, kto zarabia na Jacksonie
Świat dzieli się na trzy części. Na tych, których Michael Jackson obchodzi jak zeszłoroczny śnieg. Na miliony fanów, którzy po nim płaczą i na tych, którzy los gwiazdy widzą przez pryzmat puchnącego bankowego konta. O nich będzie mowa. Ceremonię pogrzebową Michaela Jacksona zaplanowano w dniu, gdy poraz pierwszy wszedł na sceną. Jego artystyczny geniusz zaprzągnięto…
-
Dlaczego internet nie przydaje się w czasach powodzi
Tony wody lejącej się z ciężkiego nieba. Błotniste spienione rzeki, potoki zalewające równo domy, drogi, pola. Żywioł nieubłagany. Niepojęty. Byłem w Kotlinie Kłodzkiej i nasłuchałem się relacji powodzian. Odniosłem wrażenie, że nauczyli się z „wielką wodą” żyć, że pogodzili się z powodziowym fatum. Inna bezradność, inna nieporadność irytuje. Ta pospolita, urzędnicza. W czym rzecz. Telefon…
-
Polska wojna narkotykowa
Czy „My, narkopolacy” – kampania „Gazety Wyborczej” – spowoduje przełom w podejściu do narkotyków i uzależnień? Kropla drąży skałę, o ile tylko akcja zostanie podchwycona przez innych i nabierze dynamiki.Gazeta wyznaczyła sobie cel rozległy. Za jednym razem przebić się z przesłaniem do opinii publicznej, wpłynąć na polityków i wyrwać z marazmu urzędników decydujących np. o…
-
Szybcy, niewyżyci, martwi
W jednym przynajmniej wyprzedzamy prawie całą Europę. Więcej ofiar wypadków drogowych było rok temu tylko na Litwie. Co do tego nie pozostawia wątpliwości raport Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu. Że mamy do czynienia z smutnym plonem ułańskiej fantazji i bezbrzeżnej głupoty, zgodzi się większość. Ale może warto poszukiwać przyczyn straceńczej mody gnania na złamanie karku gdzieś…
