Przejdź do treści
Signal/Noise

Signal/Noise

  • Strona główna
  • O mnie
  • Projekty
  • Archiwum
  • Podcasty
    • 2005-02-25

      nowe second-hand

      Nowa partia w niedzielę? – grubą czcionką, ale jakby z niedowierzaniem informuje piątkowa „Gazeta Wyborcza”, akuszerka rodzonej w bólach przez unitów nowej centrowej formacji. Zapowiada się skomplikowany poród, bo w notce roi się od niedopowiedzeń i spekulacji. Oto w szeregach montowanej przez Frasyniuka partii miałby się znaleźć np. Leszek Możdżer, Piotr Fronczewski. A zatem artyści…

      … Czytaj dalej

      Bez kategorii
    • 2005-02-24

      Wolę Ogorzelec niż Christo.Ona oplata. On opakowuje

      Chciałem napisać o szafranowych bramach Christo ustawionych w nowojorskim Central Parku, bo rzecz to spektakularna w skali i godna uwagi, tudzież – chyba przyzna wielu – pełna rozmachu. Na jednym z blogów wprawionych w tropieniu ciekawostek z pogranicza sztuki i dizajnu, tak odniesiono się do instalacji bułgarskiego artysty i jego francuskiej żony: „7500 stalowych bram…

      … Czytaj dalej

      Bez kategorii
    • 2005-02-23

      Breslau / Wrocław

      Odżywa mit przedwojennego Wrocławia, który zachował się bardziej w fotografiach, widokówkach, archiwaliach, aniżeli w architekturze. Wyjątkiem są zadbane i odrestaurowane zabytki. To prawda, spostrzegawcze oko turysty błądzącego po śródmiejskich zakamarkach i podwórkach, wypatrzy rdzewiejące szyldy lub wyłażące spod farby napisy w niemieckim gotyku. Wiele czynszowych kamienic ma nadal pocharatane pociskami fasady. Ale współczesny Wrocław powstał…

      … Czytaj dalej

      Bez kategorii
    • 2005-02-20

      we want your soul

      To zapewne żart, ale kto wie, czy w dobie technologicznego spirytyzmu i hurraoptymizmu, ktoś na prawdę nie skusi się i nie podpisze cyrografu Trzeba przyznać, że zarząd WWYS prezentuje się nader przekonywująco i profesjonalnie.

      … Czytaj dalej

      Bez kategorii
    • 2005-02-20

      Jeff Buckley

      Przez cała sobotę miałem w uszach buckley’owskie „hallelujah”. Muzyczny leitmotiv w momentach zadumy uparcie kierował myśli w stronę amerykańskiego artysty. Uwielbiam jego muzykę za żarliwość, autentyczność, pasję. Ale zdarza się, że słuchając tych ballad dopada mnie metafizyczny lęk… Liryzm Buckley’a znalazł bowiem dopełnienie w absurdalnej śmierci w odmętach rzeki, w której artysta kąpał się pewnego…

      … Czytaj dalej

      Bez kategorii
    Poprzednia strona
    1 … 227 228 229 230 231 … 234
    Następna strona
    Designed with WordPress
    Andrzej Jóźwik Biały szum