-
Alienacja 2.0
Zbliżają ludzi, aktywizują, dają wrażenie, iż świat jest bliższy – ta garść argumentów za korzystaniem z serwisów społecznościowych i mikroblogów brzmi sensownie i trzyma się kupy. Jeden warunek: netowe relacje muszą znaleźć dopełnienie w świecie realnym. Inaczej „tkwienie” przed komputerem dowodzi niepokojącej alienacji. Po jakie licho niektórzy mają setki, tysiące znajomych na naszej klasie, mając…
-
Fakt kontra gazetka Tesco
„Fakt” trudno nazwać gazetą i dziwi mnie niezmiennie, że ludzie to czytają najchętniej, a jednak liczby podawane przez portal Wirtualne Media są nieubłagane. Tabloidy można co najwyżej wertować. To papierowe pomieszanie fotek, plotek i przecieków niewiele sensownej wiedzy dostarcza, jedynie skutecznie nakręca emocje. Zresztą nazwa „fakt” jest na wyrost, bo więcej konkretnych informacji znajdziemy w…
-
Be my anti valentine
Walentynki są do bólu kiczowate i takimi pozostaną. Bowiem o ile większość świąt skomercjalizowano, to święto jest z założenia komercyjne. Przewiduje się, że tylko w tym roku Amerykanie wydadzą na walentynkowe prezenty, kolacje i kartki ok. 14 mld dolarów. Nic dziwnego, że dzień zakochanych utarło się kąśliwie określać „Forced Affection Day”.Trudno komukolwiek zarzucić, że świętuje…
-
Breaking new sound
Gdzie się nie rozejrzeć jest po kanadyjsku: biało, mroźnie i zgodnie z kalendarzem, tak że z ust leci para. Ciesząc się z zimowej aury słucham sporo muzyki z Kanady, pewnie też skutej lodem. Po prawdzie zasłuchałem się tak na tyle, że pomieszało mi to w głowie.Że Feist, żywiołowe Arcane Fire albo rozwichrzone Wolf Parade (poniżej…
