-
Iggi Pop czyta NYT, Leningrad lubi kokę
New York Times’a zwykł czytać przed koncertem Iggi Pop. O gazecie wspomina koncertowy raider gwiazdy.Nieobliczalny punkowy szaleniec, tarzający się za młodu w tłuczonym szkle, na stare lata zaczytujący się liberalną gazetą… zaskoczeni? Mnie zaskoczyła bardziej zauważalna zmiana frontu przez konserwatywny raczej dotąd „Dziennik” (sprzyjającego nie tak dawno pisowskiemu projektowi IV RP ). Gazeta zafundowała czytelnikom…
-
bajkowa sobota
Ktoś miał nielichą wyobraźnie i krzepę w łapach. Pospawać taka masę żelastwa w fantazyjne stwory, owady, postacie z bajek. Wyłaniając się z wody, pewnie w nocy straszą przyjezdnych. ***
-
Ideowa mizeria, panowanie PR
Do wakacji trochę zostało, a mnie już bokiem wychodzi polityczne plażowanie. To tabloidowe piarowskie bicie piany, czarowanie pustymi gestami i słowami. Aczkolwiek w tym głodzie za polityką nie ma grama tęsknoty za rozpierduchą w stylu PiS i jego niesławnych partnerów. Jeszcze dziś czuję ulgę, że ta konserwatywna, reakcyjna, w sumie kanapowa, rewolta jest za nami.…
-
Be Berlin
Chętnie przeprowadzę się do Berlina: więcej przestrzeni i zieleni dających wytchnienie. Zresztą Berlińczycy zdają się być bardziej pogodni niż my. Nie dadzą Ci oddczuć, że gonią, że poddani są ciśnieniu, które nas napełnia niezadowoleniem i frustracją. Berlińczycy emanują spokojem i luzem. Berlin dostarcza w bród freakowych atrakcji. Ot, zdarza się, iż w weekend lokatorzy zamieniają…
-
Reklama widzi w nas ofiarę
Przeczytałem dziś o pewnym eksperymencie, nie pamiętam gdzie, lecz ręczę za wiarygodność źrodła (czytałem w zagranicznym netowym serwisie, albo w którejś z naszych gazet). Oto dzieciom zaserwowano reklamę zabawki, a potem pokazano dwojkę innych dzieciaków: jedno miłe, drugie wredne, lecz z reklamowanym przedmiotem. Z kim brzdące chciały się bawić? Z nieprzyjemnym dzieciakiem. Zrozumiałe, to zabawka…
