-
El Borbah i sprawa polska
Zmutowany „El Borbah”, którego upatrzyłem jako prezent dla zafiksowanego na punkcie komiksów kumpla, nigdy nie trafił w jego ręce. Za to ja „odleciałem” na na punkcie Charlesa Burnsa. Słowo „odlecieć” jest całkiem na miejscu: facet zrobił odlotową okładkę do „Brick by brick” Iggiego Popa. To dzięki niej – pośrednio – Burns trafił na nasze podwórko.…
-
Satelity, chipy i Stelarc
Zadziwiającym traktowaniem własnego ciała Stelarc wprawiał mnie w głębokie zdumienie. Te wszystkie implanty, chipy, sondy wpuszczane głęboko w ciało. Akt masochizmu, akt skrajnego poświęcenia? W imię czego?W poczynaniach artysty dostrzegałem więc pierwiastek szaleństwa, zafiksowania na punkcie technologii, które nie prowadzi w żadnym sensownym kierunku.Chyba byłem w błędzie. Meksyk nęka plagą porwań. Zamożni Meksykańczycy chcąc uniknąć…
-
Metallica… nigdy nie spalą gitar
Skąd prawidłowość, iż z każdą kolejną płyta bywa gorzej? Że w stan ekscytacji wprawiają najwyżej 3-4 albumy, potem artysta odcinając kupony od sławy serwuje nam powtórki, połyka własny ogon. Wena znika, spontaniczność ginie, nie ma śladu po młodzieńczej brawurze, wkrada się manieryczność i rutyniarstwo. Dlaczego niektórym brakuje dojrzałość, aby skończyć, gdy przyjdzie właściwa pora? Po…
-
Czy mój awatar będzie ode mnie mądrzejszy?
Czy od ślęczenia w internecie człowiek głupieje? Zacząłem wypatrywać u siebie niepokojących symptomów, po tym jak przeleciałem migiem rencezję książki „The Dumbest Generation” Marka Bauerleina i trochę się zmartwiłem.Jego spostrzeżenia tyczące żniwa, jakie zbiera powszechna klinomania „digital go-go-go age” brzmią niepokojące: Rozkojarzenie, niemożność koncentracji, niecierpliwość i gustowanie w plotkach oraz pierdołowatych serwisach społecznościowych karmiących się…
-
Burning Man 2007 on CBS morning news
Mad Max, helloween, święto Kupały, karnawał i magia prastarych rytuałów. Wszystko w jednym.
