-
Kolejna epidemia: Metalosis Maligna
Czarny sen transhumanistów – Metalosis Maligna. Wyobraźcie sobie, że metalowe implanty, rzecz dziś stosunkowo rozpowszechniona, stają się powodem tajemniczego choróbska. O tym zagrożeniu traktuje utrzymany w konwencji dokumentu film stworzony przez Microbię. Sprawia dziwne wrażenie: zasiewa niepokój i fascynuje. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=LHtKMS1kjlo&rel=1] via ektopia.
-
world in surveillance 2007
Nasila się nadzór, ograniczana jest prywatność – trend jest światowy. A liderzy to: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Tajwan, Malezja, Chiny i Rosja. Dwa ostatnie państwa nie stanowią zaskoczenia, są wszak na bakier z demokracją, prawa człowieka uznając za niebezpieczny dla państwowego ładu wymysł Zachodu.Nie zaskakuje w zestawieniu pozycja USA, które od 11 listopada 2001 roku…
-
Wyrzucanie kasy w sylwestrowe błoto
Jaki jest sens w sylwestrowych masówkach, które wspólnie z telewizją organizują Warszawa, Kraków i Wrocław? Chodzi o to, aby się bawić, czy aby zaistnieć i dać popalić konkurencji: to my jesteśmy the best. Mamy pański gest, potrafimy zaszaleć. A co. Na uliczną balangę władze Wrocławia wyłożyły milion trzysta tysięcy złotych. To dało trzecie miejsce, po…
-
Czy sądy powinny bronić firmy fonograficzne przed bankructwem?
Przemysł fonograficzny rozpaczliwie walczy o życie i mnoży absurdy. 220 tysięcy dolarów za umieszczonie w sieci 24 piosenek zażądało zrzeszenie amerykańskich wydawców muzyki RIAA od internauty z Arizony. To daje grubo ponad 9 tysięcy dolarów za utwór. Pisze o tym w Washington Post Marc Fischer, wspominając o 20 tysiącach sądowych pozwód przeciw internatom oskarżonym o…
-
Robot, i want a piece of you
W 1869 roku skonstruowano pierwszy (pewnie jedyny) parowy wibrator. Za ile lat człowiek będzie bzykał się z robotem; ba, zaryzykuję, zakocha się ze wzajemnością w maszynie? Ekspert od sztucznej inteligencji David Levy, autor ksiażki Love and sex with robot broni karkołomnej tezy, iż wraz z postępem technologicznym utylitarne relacje człowiek-robot zyskają „na namiętności”. Dziwaczne? Ale…
