-
Springtime
Wczoraj w drodze do Rawicza widziałem bociany. Rano, dziki kot, którego dokarmiałem przez zimę przyniósł pod drzwi mysz. Mróz nie odpuszcza, ale przyroda śle znaki. W San Francisco, stolicy geeków i freaków, chcą policzyć i nanieść na internetową mapę miejskie drzewa. Wszystkie. Projekt Urban forest map zostanie odpalony w połowie kwietnia. Pewne centrum handlowe w…
-
Internet vs. gazety
Koniec z darmochą, będziecie płacić – głos ten wsród prasowych wydawców niesie się coraz donośniej, bo coraz większa jest ich desperacja. Dziwić się jej trudno. Tradycyjne media są w głębokiej defensywie. Po okresie niezbornych utyskiwań na net, wydawcy gazet wkroczyli w etap wysuwania żądań. Wróg jest określony – to rekiny w rodzaju Google jak i…
-
Latające obrazy. Są blisko
Słowa i obrazy unoszące się nad głową, wirujące wokół, podążające za widzem. Z bliska to chmura zdalnie sterowanych, miniaturowych helikopterów wyposażonych w diody. One tworzą projekcję. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=CnEN9B18v6Q&hl=pl_PL&fs=1&] Szefowie gigantów reklamowych zacierają ręce na myśl o krociowych zyskach, jakie mógłby im przynieść opracowany w laboratorium MIT projekt Flyfire. Jak podpowiada historia, z pomysłu skorzystaliby chętnie wojskowi…
-
XIU XIU Dear God, I Hate Myself by killrockstars
[soundcloud width=”100%” height=”325″ params=”show_comments=false&auto_play=false&show_playcount=true&show_artwork=true&color=6f99b7″ url=”http://soundcloud.com/killrockstars/sets/xiu-xiu-dear-god-i-hate-myself”] XIU XIU Dear God, I Hate Myself by killrockstars Jedni mawiają, że Xiu Xiu jest pokręcone w sposób wybitny. Inni porównują słuchanie zawodzenia Jamie Stewarta do przyjemności, jaką daje picie słodzonego oleju z tłuczonym szkłem (mam na to świadków). Bolesne. Ale może w taki sam sposób, jak każda inicjacja w…
-
Kierunek Berlin
Co roku staram się spędzić kilka wiosennych dni w Berlinie i podładować akumulatory. Żadne inne miasto, leżące w zasięgu komunikacyjnych możliwości wrocławianina, nie nadaje się lepiej do tego celu. Śmigasz pociągiem (za osiemdziesiąt parę złotych w jedną stronę) lub autostradą (trasa lepsza niż do Warszawy) i lądujesz miejscu, które nigdy nie śpi, buzuje hormonami optymizmu…
-
Makiawelizm nasz powszedni
Czytam o osobowości makiawelicznej. Nieustająco aktualne, aż korci, żeby spisać listę naszych makiawelistów rozpychających się na scenie politycznej. Sęk w tym, że nie doszlibyśmy z tymi rankingami do porozumienia. Kto dla sympatyków PO jest bohaterem negatywnym, dla popierających PiS będzie wzorcem. I na odwrót, w nieskończoność. W dowolnej konfiguracji, uwzględniającej każdą z partii. Śledzę komentarze…
-
Heligoland
Menedżment Massive Attack dał popisową lekcję promocji. Co może być bowiem bardziej spektakularnego od porno teledysku, którego nie przeoczy żadna z gazet? Promowanie na serio nowej płyty legendy z Bristolu zaczęło się od zabawy z tytułem. Najpierw spekulowano, że napis na okładce będzie dwuczłonowy: „Weather Underground”. Skojarzenie, które przychodzi do głowy odsyła do paramilitarnej organizacji…
-
Matt Masson: Piraci wymyślają na nowo kapitalizm
Do we fight pirates, or do we learn from them? – pytanie na tyle intrygujące, by sięgnąć po książkę, która zagadnienie rozwija, wiele rozsądnych wątków wznosząc do dyskusji o piractwie. Zatem wystarczy kliknąć: Matt Mason poszedł w ślady Radiohead i udostępnił książkę (tak jak zespół płytę) w sieci za 5 dolarów lub co łaska, więc…
-
My generation?
Naiwna dziecięcość, narwany wiek młodzieńczy i stateczna dorosłość naznaczona monotonnym trwaniem. Niezmiennie irytuje mnie automatyczne przeskakiwanie z jednej generacji do kolejnej. I odgrywanie ról wyznaczonych przez obyczajową tradycję. Jak brać je serio, jeśli zdarza się nie raz, nie dwa, lecz regularnie spotykać dwudziestoletnich starców, których przeciętny 60-latek bije na głowę witalnością i otwartością? Kto bardziej…
-
War 2.0
Ani „Terminator” ani „Hardware” nie popsuły reputacji robotów. Stara jak świat jest intuicja, że maszyny – z założenia mając nam służyć – narobią nam tylko kłopotów. Taką przestrogą jest sztuka „R.U.R” Karola Capka. To czeski pisarz wymyślił termin „robot”. Mniejsza o obawy przed buntem maszyn lub awariami, cofającymi ludzkość w czasy barbarii. Nie chodzi też…
-
copy, paste, dead
Jeszcze przez rok on-line’owa wersja „New York Timesa” będzie za darmo dostępna dla najwierniejszych czytelników. Czytasz pasjami, więc płać – uznała nowojorska redakcja, walcząc o przetrwanie na dołującym prasowym rynku. Akurat dla polskiego czytelnika to mała strata. Ale wyobraźmy sobie, że na podobny krok zdecyduje się Agora, wydawca „GW”. Musi takie posunięcie rozważać: spadek czytelnictwa …
-
God bless atheism
T-shirt z takim nadrukiem wypatrzyłem w butiku. Są też inne . W księgarniach natkniesz się na książki Richarda Dawkinsa, w necie na rozdyskutowanych i pewnych swoich racji apostołów racjonalizmu. Fala wzbiera. Zatem religia passe, a viva la atheism? Ateizm ma ambicje uniwersalne i choć śmiało można zawołać: „ateiści wszystkich krajów łącznie się”, żadna międzynarodówka nie…
-
Nowojorska bohema
Jest taka niezwykła książka. To pean i wiwisekcja świata nowojorskich bitników i hipsterów . Ta książka pomoże nam się wyrwać z okowów znużenia i jeszcze mocniej uświadomić schyłkowość współczesnej kultury. Może dlatego, że jest tak niebezpieczna, nikt nie odważył się jej wznowić? „Nowojorską bohemę” Ronalda Sukenicka czyta się jednym tchem. Nie jest to powieść wyssana…
-
Krasowski na kozetce w Krytyce Politycznej
To jeden z ciekawszych wywiadów, jaki czytałem – Robert Krasowski (ex-„Dziennik”) przepytywany przez Sławomira Sierakowskiego („Krytyka Polityczna”) nie tylko o kulisach i mechanizmach ucierania się naszej polityki. Warto zajrzeć do zimowego numeru „KP”. Mam nieodparte wrażenie, że tym tekstem Krasowski żegna się z pewną formą dziennikarstwa. Idzie na całość. Mamy towarzysko-polityczny skandal? Walorem rozmowy jest rzadko…
-
Leaving facebook to quest of terra incognita
Kiedyś nomadzi przemieszczali się całymi szczepami. Czynili to z musu, aby przetrwać. Po sieci wędruje się indywidualnie, będąc powodowany nie koniecznością, lecz uciekając przed rutyną i nudą (tak oto banicja nabrała pozytywnego wydźwięku). Podejrzewam, że w końcu ktoś ten niezagospodarowany motyw szczepu wykorzysta i stworzy portal społecznościowy z myślą o tych, którzy zapragną przenieść się…
-
Petycja w obronie tvp kultura…
Publiczna sypie się w oczach. Właśnie ruszyła zbiórka podpisów pod petycją w obronie TVP Kultura. Artyści zawsze mieli pod górkę – wiem, to spostrzeżenie jest nie całkiem na miejscu. I mówiąc o powinnościach artystów słynny skądinąd i hołubiony przez krytykę Terry Gilliam, pewnie nie miał na myśli kanału telewizji publicznej. We suffered for our art.…
-
Rokita i Piesiewicz: z polityki w czyste dada
Zbieg okoliczności? Najwyraźniej. Nie ma co łączyć obu kuriozalnych historii. Choć pojawia się pokusa, by uznać że obaj panowie, zgrani jak w dobrym kabaretowym duecie, wyczynami swoimi przesunęli politykę w rejon dotąd zastrzeżony dla groteski. (Powaga jest dziś towarem deficytowym) Zreasumujmy. Jan Rokita zastrzegł, że nie zapłaci grzywny za tzw. incydent monachijski, bo nie awanturował…
-
Idzie nowe?
Jeśli to rojenie, to nie w jednej głowie, lecz w wielu. To ferment. Mam takie przeczucie, ledwie intuicję, że coś się wyczerpuje, coś słabnie i kończy się na naszych oczach. A jednocześnie krystalizuje się coś innego. Nie wiadomo, gdzie ten chaos nas ostatecznie zaprowadzi. Nikt chyba nie ogarnia tych procesów, które przeobrażają spory obszar kultury.…
-
Co Kazika łączy z Peją
Nie potrafią się w porę ugryźć w język. Ponoszą ich emocję. Zatem, gdy Peja bluzga ze sceny, Kazik klepie w klawiaturę, co mu ślina na język przyniesie. Obaj więc plotą od rzeczy. Zaczęło się od nieszczęsnej, bo „kurwami” okraszonej, antyzłodziejskiej tyrady Kazika, wymierzonej w internautów . Za to, że ktoś wykradł mu nową płytę i…
-
„Szymon Majewski Show” darem dla polskiej wsi
Zawsze warto nastawić uszu, gdy obcokrajowcy o nas mówią: jeśli spostrzeżenia są ciekawe i pouczające, warto je spożytkować.Posłuchajmy Rinke Rooyensa, dobrze znanego telemaniakom. Spod ręki zadomowionego w Warszawie Holendra, koronowanego przez „Przekrój” na króla rozrywki, wyszły takie hity jak „Szymon Majewski Show” oraz polsatowskie „Jak oni śpiewają”. Rooyens dyrygował też „Gwiazdami tańczącymi na lodzie”. Przepytywany…