-
Prima Aprilis. In memoriam
Prima Aprilis to święto z przedpotopowych czasów. W zalewie netowych postów, gifów, instagramów, memów, youtubowych żartów, wszelkiej maści breaking newsów, snapchatowych sekundowych spazmów, esemesów oraz telewizyjnych żółtych i czerwonych pasków, jest mniej niż śmiechu warte. Informacyjny przesyt zwraca uwagę na kłopotliwy deficyt w innych obszarach. Brakuje ciszy, uważności trwającej dłużej niż cykl życia newsów. Brakuje…
-
Że niby wypieki na twarzy? Darujcie sobie „50 twarzy Greya”. Czytajcie „Zwrotnik Raka” Millera
1. Z czytaniem jest jak z mówieniem. Nie wystarczy…
-
Wyspa Słodowa i kamienica dla kultury
Na bramie kamienicy Wyspa Słodowa 7 wisi sądowe pismo adresowane do jednego z lokatorów. Ślad po nim urwał się w tym miejscu. Z wybebeszonych skrzynek w holu sterczą broszury reklamowe, bankowa korespondencja, ponaglenia do zapłaty długów. Piętro powyżej na drzwiach widnieje kredowa pamiątka z Trzech Króli, K+M+B 2009. Od kilku lat w kamienicy nie ma…
-
Uwaga, Czeczeni w polskim autobusie!
Szperam bez umiaru w necie, przyznaję się do nałogu. Skutki bywają dwojakie – trwonię czas, a bywa że nieopatrznie skacząc po stronach wdepnę w gówno czyli w internetowe komentarze. Chociaż wiedzę na temat trolli mam sporą i sporą odporność na nienawistników, to szlag mnie trafia – często, a powinien coraz rzadziej. Nie nabyłem na całe…
-
Andrzej Dudek-Durer w Tygodniku Wrocław
Czytam ciekawy wywiad z Andrzejem Dudkiem-Durerem. Cenię go za konsekwencję, za niezmienność w czasach, gdy życie poddane presji trendów, notowań, sondaży, dostaje zadyszki i nieuchronnie unieważnia nasze wcześniejsze wybory. A my zmuszeni jesteśmy dystansować się wobec samych siebie, tych wcześniejszych, tych dawnych, z upływem czasu postrzegając zatem siebie bardziej groteskowymi lub sztucznymi. Myślę o Dudku-Durerze i zastanawiam…
-
Przyganiał kocioł garnkowi. Orliński i Staszewski o dziennikarskich gażach
Chwieje się rynek prasowy. Chwieją się giganci, tnąc zarobki i zatrudnienie. Gmach na ul. Czerskiej też w drgawkach. W ogóle cała medialna branża poddana jest niespotykanej presji. Nikt nie może być pewny dnia ani godziny: spada sprzedaż i ubywa odbiorców albo zachowują się tak nieprzewidywanie, że w łeb biorą z pozoru solidne biznesowe założenia stojące…
-
10 przykazań cnotliwego ateisty wg. Alaina de Bottona
Przykazanie pierwsze jest najważniejsze, gdyż warunkuje resztę moralnych zaleceń. Tak ma się np. z biblijnym dekalogiem, w którym przywołuje się Boga jako ustawodawcę i główny punkt odniesienia. Alain de Botton w swoim zbiorze przykazań dla ateistów największe znaczenie przypisuje wytrwałości, w sytuacji, gdy sprawy mają się źle. Dopiero drugie przykazanie rezerwuje dla empatii. Ateizm jest…
-
Aaaaaa, Grodzka wicemarszałkiem
Chłoniemy obrazki, jak gąbka wodę. Z początkiem tygodnia pełno wszędzie zdjęć Anny Grodzkiej na przemian z fotkami Krystyny Pawłowicz. Przekładaniec, którym ma – z redaktorskiego założenia – dawać po oczach. Druga tak gratka-jatka może się nie zdarzyć. Na wizualny komunikat i idące zanim „analizy” osobowości Krystyny Pawłowicz oraz Anny Grodzkiej wielu zareaguje manifestacyjnie: grymasem zniesmaczenia,…
-
Internet będzie vintage
Jako że ogarnięcie tego, co następuje właśnie teraz (aby chwilę potem zniknąć z horyzontu pod presją następujących niemal automatycznie rozmaitych update-ów), zdaje się przekraczać nasze percepcyjne i intelektualne możliwości, zwracamy się ku temu, co było. Posługujemy się remix-em, recyclingiem, archeologią memów, historią i morfologią mediów. Modne są vintage i retro. Będzie tego coraz więcej.…
-
Chińska przestroga dla pijących w Sylwestra
Przeszłość roi się od przykładów „mechanicznego poprawianiu” ludzi. Takich, którym zwykłe towarzyszyły humanitarne przesłanki i pobudki. Weźmy na przykład metodę lobotomii, za której opracowanie António Egas Moniz otrzymał w 1949 roku nagrodę Nobla. Czytam właśnie, jak w Chinach wyciąga się z nałogu alkoholików, narkomanów: wprowadzając do mózgu elektrody, aby za pomocą prądu wypalać komórki jądra…
-
Dziwny, dziwny rok 2012
Daruje sobie rytualne wyliczanie książek, filmów, piosenek. W sporządzaniu corocznych kwerend i rankingów są lepsi ode mnie specjaliści. Przywołam za to moje rozczarowania i zdziwienia, związane z biegiem zdarzeń mijającego roku. Największe zdziwienie wiąże się znaczącą ciszą, która zapanowała po odtrąbionym zwycięstwie nad ACTA. Wielu za sukces uznało fakt, że przez kraj przetoczyła się fala…
-
Do sklepu po zbawienie
Im więcej kupujesz, tym lepiej dla produktu krajowego brutto. Oto ukryte, konkretne przesłanie tych świąt. Oczywiście owe „im więcej” wcale nie gwarantuje pomyślności na innym, indywidualnym polu: nie musimy poczuć się lepiej, być zdrowszym i rozsądniej gospodarzyć naszymi zasobami. Oczywiście, dzięki obfitości zakupów zyskamy w oczach innych, którzy wraz z nami pielgrzymowali z wózkami po…
-
Dlaczego młodzież nie ma prawa głosu?
Większość dorosłych nie czyta książek, ani codziennej prasy, z wyjątkiem tabloidów. Z głów im uleciała, jak powietrze, niemal cała szkolna wiedza. Telewizja pełni dla nich rolę dostarczyciela rozrywki oraz porcjowanych newsów. Dorośli nie chodzą do kina ani tym bardziej do teatru. Nie dyskutują o polityce w sposób rozumny i samokrytyczny, lecz tylko po to, aby…
-
Rowerowy test hipokryzji
Skończmy z iluzją, że urzędników polskich miast obchodzą rowerzyści i traktują ich całkiem serio. Jest dokładnie na odwrót, zima jest tego dowodem. Nie trzeba być bystrym, by zauważyć, że odśnieżane są najpierw jezdnie, w dalszej kolejności chodniki, a ścieżki rowerowe nie są oczyszczane w ogóle. I taka hierarchia ważności w biurokratycznych głowach – dla których…
-
Polska nie jest modna
Zbliża się 11 listopada, który zdominowany przez ceremonialność rodem ze szkolnej akademii i zwyczajowe zadymy ultrasów nie stanie się świętem w wydaniu ludycznym, ani tym bardziej, nie zostanie wykorzystany do promocji w świecie. Zresztą, czy Polska to marka modna i rozpoznawalna? Parę lat temu pewien spec od marketingu sugerował, że charakteryzuje nas „twórcze napięcie”. Nie…
-
Facebook: strzał w kolano
Społecznościowy gigant niebezpiecznie przesuwa granicę. W Stanach oraz kilkudziesięciu innych krajach (listę otwiera Nowa Zelandia), testowana jest usługa: zapłacisz, a twój post zostanie lepiej wyeksponowany na tablicy u znajomych. Zatem nie treść i forma, tudzież autentyczne i przypadkowe czasem zainteresowanie, mają generować „buzz”, ale celowy zabieg, sensu stricto handlowy. Moim zdaniem wprowadzenie „promoted posts” zastępując…
-
Zmieniając nastawienie, zmieniając miasto.
Prawdziwa przemiana zaczyna się od zmiany myślenia. Inne nastawienie jest wyzwaniem dla rutyny i umysłowego bezruchu. Czasem zainicjowany impet jest spory, sypią się kostki domina. W jaki sposób w Jekaterynburgu uporano się z dziurami w drogach? Artyści przerobili je na portrety lokalnych dygnitarzy. Zniknęły w mig. *** Rozbudowa sieci rowerowych, profesjonalna kampania promująca rowery jako…
-
Swans – No Words No Thoughts
[youtube https://www.youtube.com/watch?v=4R31AWhv02Y] 10 minut piekielnego łomotu. Wywołującego u jednych grymas zniechęcenia i nudę. U innych dreszcze. Skąd ta potrzeba dążenie do muzycznej skrajności? Po jakie licho oni nas tak torturują? (Kto był na OFF-ie, wie o czym mówię) Żeby ocalić muzykę i autentyczne, głębokie doświadczenie, związane z jej odbiorem, najpierw muzykę trzeba zabić, docierając do…
-
Nieznośna lekkość inwigilacji
Cudny widok, nieprawdaż? I pomyśleć tylko, że za pewien czas szwadrony quadrokopterów – uzbrojonych w kamery, fotoradary, detektory ruchu – będę, zamiast stójkowych, patrolować nasze osiedla i ulice. Poniżej zapis akcji „The Cloud in the Web,” prezentowanej w austriackim Linz. [youtube https://www.youtube.com/watch?v=ShGl5rQK3ew]
-
Piano rewolucja. Cieńko to widzę
via. gazeta.pl Przekonać internautów, że za artykuł w necie trzeba zapłacić, może się okazać sporym wyzwaniem. Internauta już za raz, a solidnie, za dostęp do sieci płaci: dostawcy usług telekomunikacyjnych. Zresztą net jest rozległą krainą, bez namacalnych granic, więc zamiast wykładać gotówkę na abonament Piano, łatwiej będzie niejednemu wyemigrować na inne strony, poczytać…