-
Eutanazja – śmierć w objęciach technologii
Asystował przy śmierci 130 osób, trafił do więzienia. Wyszedł na wolność i chce walczyć o fotel senatora, reformować amerykański system penitencjarny. Patrzę na zdjęcie Jacka Kevorkiana; nic dziwnego, że nosi przydomek Doktor Śmierć. W większości krajów asystowanie/pomaganie samobójcom jest karalne. Chcąc obejść ten problem w Niemczech skonstruowano „suicide machine, która pozwala samobójcy jednym naciśnięciem guzika…
-
RP w rękach PR
Polityka sprowadza się do marketingu. W czwartkowym „Dzienniku” czytam, iż o sukcesy Donalda Tuska mają zadbać spece od piaru.Premier rządzi krajem, a premierem ktoś pomiędzy stylistą i osobistym trenerem. Polityk przeistacza się w produkt piarowskich zabiegów. Określenie „mąż stanu” jest nie z tej epoki, zalatuje naftaliną. A może premier uświadomił sobie, że doszedł do ściany…
-
Starck: design is dead
Design is dead. Jest w słowach Philippa Starcka spora doza kokieterii, wszak w jego głowie zrodziły się wyjątkowe designerskie cacka, on sam ma status gwiazdy. Dlaczego miałby ogłaszać własny zgon? W wywiadzie dla Die Zeit wspomina o wstydzie powodowanym przez fakt, iż projektował luksusowe przedmioty. Czy mamy do czynienia z neofitą obierającym nie do końca…
-
Bobosi rządzą miastem
Dziennikarze, designerzy, różnej maści artyści, informatycy, pisarze i aktorzy. Wrzuceni do miejskiego buzującego tygla tworzą środowisko bobosów. To w bobosach (brzmi pretensjonalnie, nieprawdaż?), a nie w zapobiegliwych ciułaczach i dorobkiewiczach o mieszczańskich przyzwyczajeniach i gustach, socjolodzy widzą czynnik, który decydują o innowacyjności miasta. Im więcej bobosów, tym większy ferment – przekonuje David Brooks, autor książki…
-
Twitter love story
Rozkochali się w sobie, zaręczyli dzięki Twitterowi i pewnie z jego udziałem się pobiorą. Ot, banalna historia w dobie microblogingu, o której przeczytałem w Wired i która wcale mnie nie urzekła. Czy powinna? Ludzie mijają się codziennie w pociągu, w drodze do pracy, w parku na joggingu. Mijają się i czasem coś między nimi zaiskrzy.…