-
Sigur Ros powrócił w słoneczny czwartek
Każdemu dniu można przypisać melodię i rytm. Bywa, że dzień staje się melodią, wtedy gdy jest niepowtarzalny. Czwartek taki był.Spod zbitych chmur nagle ukazało się jaskrawe słońce, rozświetlając las i łąkę w oddali, dodając żaru wszystkim brązom, szarościom i czerwieniom. Widok z okna przywołał oniryczną i rozwibrowaną barwami muzykę Sigur Ros. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=okLCurB1lJw&rel=1] Sigurrós to imię…
-
Dosyć billboardów
Reklama to poezja miasta – przekonywał w środowym Klubie Trójki pewien rozkochany w billboardach słuchacz. Dla niego poezja, dla mnie w większości śmieci szpecące krajobraz. Przeciw owej wizualnej antypoezji oponuje, gdyż na każdym kroku widzę bezwzględną walkę na reklamowe płótna, plansze, kasetony i kartony, wiszące z fasad szmaty. Są wszędzie, od peryferii po zabytkową starówkę…
-
Czy w kościołach potrzebne są kamery?
Siedziałem w banku, z nudów łowiłem okiem jedną z kamer. Miałem wrażenie, że celuje prosto we mnie, więc gapiłem się w nią dla hecy. Kto czuwał przed monitorem, czy zrobił zbliżenie mojej twarzy, co przyszło mu do głowy? Ten eksperyment trwał chwil parę, nim znudzony tkwieniem w kolejce nie pomyślałem: nic pod słońcem się nie…
-
Arcade fire „No cars go”
Bita godzina w korkach. Myślami gdzieś daleko poza. Nie chce mi się już pisać o jesieni, nostalgii i społecznych neurozach. Kończę temat tym clipem. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=rJDsm1Y4kUk&rel=1]
-
Neuroza handlowej niedzieli
Błądzenie po zatłoczonej galerii handlowej jest testem na neurotyczność. Każdej niedzieli błądzi nas tak tysiące. Jeśli dziki tłum nie doprowadzi Cię do irytacji, to z twoją psyche nie jest najgorzej. Sprawdziłem na sobie: po 40 minutach miałem dosyć: pod skórą szalały diabliki. Nosiło mnie od środka. Czułem się, jak na dworcu kolejowym czekając na opóźniony…
