Przejdź do treści

Signal/Noise

  • Strona główna
  • O mnie
  • Projekty
  • Archiwum
  • Podcasty
    • 2007-10-29

      Arcade fire „No cars go”

      Bita godzina w korkach. Myślami gdzieś daleko poza. Nie chce mi się już pisać o jesieni, nostalgii i społecznych neurozach. Kończę temat tym clipem. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=rJDsm1Y4kUk&rel=1]

      … Czytaj dalej

      art, osobiste
    • 2007-10-28

      Neuroza handlowej niedzieli

      Błądzenie po zatłoczonej galerii handlowej jest testem na neurotyczność. Każdej niedzieli błądzi nas tak tysiące. Jeśli dziki tłum nie doprowadzi Cię do irytacji, to z twoją psyche nie jest najgorzej. Sprawdziłem na sobie: po 40 minutach miałem dosyć: pod skórą szalały diabliki. Nosiło mnie od środka. Czułem się, jak na dworcu kolejowym czekając na opóźniony…

      … Czytaj dalej

      osobiste
    • 2007-10-27

      Young Gods we Wrocławiu

      Nie jestem młodym bogiem. Szamański beat tkwi w głowie, powracając falami niczym turkocząca kserokopiarka. Nieciekawe uczucie. To cena (plus 65 pln) za najfajniejszy koncert ostatnich tygodni. We Wrocławiu zagrali Young Gods. Po raz drugi w ciągu 17 lat. Masywna ściana świdrującego uszy dźwięku, podbita perkusyjnym opętańczym rytmem i szalonymi samplami. Tak dionizyjskie i nietzscheańskie zarazem,…

      … Czytaj dalej

      art, kultura, osobiste, underground
    • 2007-10-25

      Tusk pojedzie do ojca Rydzyka…

      Wizyta w Radio Maryja i kontrola finansów rozgłośni ojca dyrektora – tym sposobem nowy rząd Tuska upiekłby dwie pieczenie na jednym ogniu (byle nie jednocześnie). W eter poszedłby sygnał, że PO nie ignoruje moherowych beretów, nie uchyla się od kłopotliwych spotkań, zarazem jednak nie zamierza iść Rydzykowi na rękę. O konieczności wyjaśnienia mechanizmów finansowania rozgłośni…

      … Czytaj dalej

      polityka
    • 2007-10-23

      Fucking autumn

      Jesień to czas pigułek na ból głowy, apatię, senność, chandrę, grypowe dreszcze. Oddajemy się im ochoczo, z ulgę, we władanie. W sumie, przywykliśmy do wyrafinowanych marketingowo, farmakologicznych interwencji jako sposobu na dobre samopoczucie. Jakby spleen był chorobą, od której się umiera. Myślę sobie, że jesień jest doskonałym alibi dla hipochondryków i malkontentów. W ponurej szarudze,…

      … Czytaj dalej

      osobiste
    Poprzednia strona
    1 … 132 133 134 135 136 … 234
    Następna strona
    Designed with WordPress
    Andrzej Jóźwik Biały szum