-
Arcade fire „No cars go”
Bita godzina w korkach. Myślami gdzieś daleko poza. Nie chce mi się już pisać o jesieni, nostalgii i społecznych neurozach. Kończę temat tym clipem. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=rJDsm1Y4kUk&rel=1]
-
Neuroza handlowej niedzieli
Błądzenie po zatłoczonej galerii handlowej jest testem na neurotyczność. Każdej niedzieli błądzi nas tak tysiące. Jeśli dziki tłum nie doprowadzi Cię do irytacji, to z twoją psyche nie jest najgorzej. Sprawdziłem na sobie: po 40 minutach miałem dosyć: pod skórą szalały diabliki. Nosiło mnie od środka. Czułem się, jak na dworcu kolejowym czekając na opóźniony…
-
Young Gods we Wrocławiu
Nie jestem młodym bogiem. Szamański beat tkwi w głowie, powracając falami niczym turkocząca kserokopiarka. Nieciekawe uczucie. To cena (plus 65 pln) za najfajniejszy koncert ostatnich tygodni. We Wrocławiu zagrali Young Gods. Po raz drugi w ciągu 17 lat. Masywna ściana świdrującego uszy dźwięku, podbita perkusyjnym opętańczym rytmem i szalonymi samplami. Tak dionizyjskie i nietzscheańskie zarazem,…
-
Tusk pojedzie do ojca Rydzyka…
Wizyta w Radio Maryja i kontrola finansów rozgłośni ojca dyrektora – tym sposobem nowy rząd Tuska upiekłby dwie pieczenie na jednym ogniu (byle nie jednocześnie). W eter poszedłby sygnał, że PO nie ignoruje moherowych beretów, nie uchyla się od kłopotliwych spotkań, zarazem jednak nie zamierza iść Rydzykowi na rękę. O konieczności wyjaśnienia mechanizmów finansowania rozgłośni…
-
Fucking autumn
Jesień to czas pigułek na ból głowy, apatię, senność, chandrę, grypowe dreszcze. Oddajemy się im ochoczo, z ulgę, we władanie. W sumie, przywykliśmy do wyrafinowanych marketingowo, farmakologicznych interwencji jako sposobu na dobre samopoczucie. Jakby spleen był chorobą, od której się umiera. Myślę sobie, że jesień jest doskonałym alibi dla hipochondryków i malkontentów. W ponurej szarudze,…