-
Argonauci i śmiecie
Paris Hilton nabazgrała na kartce siebie, dołączyła do rysunku podziękowania; przekazała adwokatowi i rysunek już krąży w sieci. Prędzej czy później trafi na aukcję. Na śmieciach celebrities można dobrze zarobić. A internet pełni tu podwójną rolę: zapewnia dystrybucję oraz skutecznie przydaje znaczenia.Śmieci orbitują w jego niezmierzonej kosmicznej przestrzeni. Wpadłem na stronę, która służy za przechowalnie…
-
Era Nowe Horyzonty – przenosiny
Festiwal ruszył na dobre. To ogromna machina. Z natłoku wydarzeń, chce wyłowić „Control”. Film o Joy Division.Na ulicach setki ludzi z festiwalowymi identyfikatorami, mimowolna i najlepsza reklama przeglądu. Czy zastanawiają się, gdzie będzie ich ulubiony festiwal za 4 lata? Nadal we Wrocławiu, tyle że na tyle odmieniony, by sprostał ambicjom dynamicznie rozbudowującego się miasta. Jest…
-
…a jeśli ktoś zaśpiewa: Lepper kocham cię
Powypinać się i zaśpiewać nęcącym głosem: baby you’re the best. Czy można tak promować kandydata na prezydenta? W Stanach jak najbardziej. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=wKsoXHYICqU] Temperatura na planie zdjęciowym była wysoka. Choć nie sposób stwierdzić – ulegając amerykańskiej manierze – że to polityka jest hot! Aczkolwiek kampanijny hit pociągnął za sobą następne: „sprowokował” reakcję „dziewczyn” Gulianiego. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=ekSxxlj6rGE] Ani…
-
Peter Himpel
Jest błyskotliwy. Nieziemsko sprawny. I jak gdyby nigdy nic, umieszcza na swojej stronie motto życiowego minimalisty: No content. No concept. No sense. No news. No lies. No no. Just experimental trash, no jet set and some stars. Oceńcie sami. ***Plaża:
-
Mit generacji iPod’a
Był czas baby boomers, potem przyszli yuppies, dekady lat 80 i 90. należały do generacji X. Teraz światem włada pokolenie iPoda. Uznanie, że każdy osobniki z białym słuchawkami w uszach staje się mimowolnym apostołem zmian i przewartościowań w kulturze, rzecznikiem stylu bycia, który znamionuje aktywność i chęć eksperymentowania, jak często widzą to trendsetterzy, to grube…
