-
Portraits of violence
Jedna z bardziej frapujących i zarazem zatrważających wizji przyszłości, o której z benedyktyńską skrupulatnością rozpisuje się Ballard, przestawia świat zamieniony w subtopię, na dodatek zaludnioną przez psychopatycznych nomadów; świat sprywatyzowanej, plemiennej przemocy.Niektóre zdjęcia Stephena Duponta, jednego z wielu fotografów, parających się dokumentowaniem społecznych erupcji, spazmów,wstrząsów, nasuwają nieodparte wrażenie, że dane nam jest cieszyć się wyjątkowym…
-
kim jesteśmy?
Każda epoka kształtuje nasze wyobrażenia na nasz temat. Był prymat maszyn parowych, elektryczności, teraz władają nami komputery … via UPDATED Researchers can make maps of the brain at work, and literally monitor emotions as they unfold, measuring the interplay of feeling and thinking in colorful snapshots. Tyle artykuł, w świetle którego, emocje są gwarantem myślenia.***…
-
O salonie24 w gorzkim tonie
Niektórzy mówią: to fenomen. W jednym miejscu zgromadzić pęczniejące z każdym dniem grono dziennikarskich znakomitości i rzeszę internautów rozpisujących się namiętnie o polityce. Toż to oczywiste, biorąc pod uwagę liczbę podobnych internetowych przedsięwzięć. Dla odmiany polecam news trust, kuro5hin albo rodzimy I think. Jeśli salon24 jest fenomenem to negatywnym, bo nie dostrzega innowacyjnego potencjału internetu.…
-
Arkansas State Prison 1915-37
Desperacja, gorycz, strach i emanujące zeń, potencjalne lub urzeczywistnione, szaleństwo. Co jeszcze można wyczytać z twarzy uwiecznionych przez anonimowego policyjnego fotografa w pierwszych dekadach XX wieku? Zastanawiajace, czy skazańcy mieli choć cień świadomości, że w niektórych oczach staną się bardziej intrygujący niż niejeden model z tamtej epoki, na nich podobieństwo będą obiektem kontemplacji i medialnej…
-
Długi weekend
Czarny Dół – ile takich miejsc jest w czeskich Sudetach? Na głównym skwerze osiemnastowieczny posąg świętego Michała, który triumfalnie przygniata do ziemi wijącego się w bólu Lucyfera. Obok kościół od lat zamknięty na głucho, lecz zegar na wieży punktualnie wybija szóstą.Po parogodzinnej łazędze zielonym pustkowiem – tysiąc metrów w górę i kolejne parę serpentynami w…
