-
lanie wody
Mamy w sobie oceany. Schodząc z poetyckich wyżyn na poziom biochemii, otrzymujemy komunikat: człowiek składa się w kilkudziesięciu procentach z wody. Już o tym pisałem, ale ten fakt obsesyjnie nie daje mi spokoju.Są muzycy, którzy nagrywali wibracje i dźwięki z wnętrza ludzkiego ciała. Kto nie słyszał o Matmos.Może gdzieś w nas, w głębinach, dryfują wewnętrzne…
-
Eu(ro) foria 2012
Przez ostatnie naście lat wybudowano ledwie stadionowego szkraba w Kielcach, teraz mając wiatr historii w husarskich skrzydłach i nóż na gardle uporamy się z każdym wyzwaniem, przy którym postawienie kilku stadionów z prawdziwego zdarzenie to pestka. Tyle nasze aspiracje, w których z racji ukraińskiego partnerstwa obrzmiewa znajoma nuta: za naszą i waszą, już nie wolność…
-
Sympathy for the devil
Fascynują mnie dwie biografie: Paula Gauguina, dzikiego w swoim nieposkromionym geniuszu malarza i Traudl Junge, wiernej sekretarki Adolfa Hitlera; dwie biegunowo różne postacie. Obie wyjątkowo i w ponadprzeciętnym stopniu skażone złem. Gauguin porzucił żonę z piątką dzieci. Jego wielką namiętnością było malarstwo, słabością – skłonność do narkotyków, bójek i orgii. Dziw, że wcześnie wiódł życie…
-
Pies
samotny pies idący po rozgrzanym letnim chodniku zdaje się mieć w sobie moc dziesięciu tysięcy bogów. dlaczego? Charles Bukowski z tomu „Miłość to piekielny pies”
-
miasta bez reklam
Imagine a modern metropolis with no outdoor advertising: no billboards, no flashing neon signs, no electronic panels with messages crawling along the bottom Takim miastem jest 11-milionowe San Paulo – przeczytacie o tym w Internetional Herald Tribune. Miejskie władze zatrwożone rozmiarami „wizualnego zanieczyszczenia” (visual pollution) jeszcze w zeszłym roku przeforsowały nakaz demontażu ulicznych reklam. Oponenci,…