-
Przechodniu, zbiorze danych do ekstrakcji, interesujesz system jako potencjalna ofiara lub napastnik
Idąc w miasto musisz wiedzieć, że wpadasz w oko kamerze. O ile inni przechodnie raczej zignorują twoją obecność, ty jesteś potencjalnym obiektem zainteresowania szczególnego rodzaju maszynerii. Oparta w coraz większym stopniu na supozycji odpowiada osobom czuwającym nad bezpieczeństwem w mieście, co właściwie powinni robić. Także z tobą. Maszyneria jest ciągle udoskonalona, a przekonanie, że człowiek…
-
Bezos, kosmos i przerwa na siku
Co roku Jeff Bezos przeznacza miliard dolarów ze sprzedaży swoich akcji na finansowanie Blue Origin, firmy, która pracuje nad technologiami mającymi ułatwić podróżowanie ludzi w kosmosie. Szef Amazona ma fioła na punkcie space-kolonizacji. Trafnie komentuje to pisarz i publicysta Guardian’a, Mark O’Connell. „Moglibyśmy mieć w Układzie Słonecznym bilion ludzi”, mówi Bezos, „co oznacza, że mielibyśmy…
-
Kultura anestezji: make life nothing again
Wycofujemy się w prywatność. Inaczej niż dotychczas. To zjawisko nie wynika z indywidualizacji życia (tak wiele możemy mieć na wyłączność), ale jest wymuszone i przyśpieszone przez pandemię. Kilkanaście miesięcy ograniczonej publicznej aktywności, zawężenia bezpośrednich więzi i ich podtrzymywania za pośrednictwem technologii odcisną na nas swoje piętno. Jestem po lekturze „How Nothingness Became Everything We Wanted„.…
-
Konserwatysta jest posłuszny ojcu
Ciągle z niedowierzaniem traktujemy to, jak wielu konserwatystów opowiada się za „prawem do klapsa”. Myślimy sobie, że ten ich upór jest fanaberią. Akurat odwrotnie, bez tego prawa – a w raz z nim specyficznego myślenia o rodzinnych relacjach – ten ich konserwatyzm nie miałby w ogóle sensu.Konserwatysta zawsze jest posłuszny ojcu. A tato jest surowy…
-
Trump odchodzi, Republikanie w kryzysie
Donald Trump znika, przynajmniej na pewien czas. Od kiedy zabrano mu konto na Twitterze zdecydowanie przycichł. Pozostaje trumpizm wyznawany przez miliony Amerykanów święcie przekonanych, że skradziono im wybory i państwo. Przez jak długi czas ruch, zbudowany na resentymencie, będzie miał znaczenie? Dużo zależy od tego, jak z toksyczną spuścizną po najdziwniejszym prezydentem we współczesnej historii…
-
Ze smogiem walczy się wiosną i latem, nie zimą
Spośród wielu naszych zwyczajów wysuwa się ostatnio na plan pierwszy rytualne utyskiwanie na smog. Jest sezonowe i kapryśne, bo pobudzane incydentalnie newsami i mapkami meteo, podrzucanymi przez media. Też mnie smog nerwia, psuje krew, a bezradność administracji i służb odpowiedzialnych za dbanie o jakość powietrza, budzi konsternacje. Ileż lat można się użerać z problemem? Jestem…
-
Twórca Signala: każdy powinien mieć coś do ukrycia
O prywatnym życiu Matthew Rosendelda, znanego też jako Moxie Marlinspike, niewiele wiadomo i jest w tym sporo jego zasługi. Choć Moxie rzuca się w oczy – jest typem wysportowanego wysokiego chudzielca z blond dreadami – to jest osobą skrytą i nieufną, nie tylko wobec mediów. Jego przyjaciele też nie są rozmowni. I choć popularność Signala…
-
Anon to nie mesjasz. Nie spadł z nieba
Zwolennicy Trumpa – z flagami Konfederatów i emblematami „Q” – wdzierający się do Kapitolu nie powini dziwić. Zrobili to, co zapowiadali. O aliansie ultraprawicowych radykałów i mobilizującego ich QAnona pisano sporo i od dawna. Tylko mało kto się tym przejmował. To historia z pozoru niedorzeczna. Sęk w tym, że niosąca za sobą konsekwencje bardzo poważne.…
-
Lubisz się szwendać? Uważaj, to kiedyś leczono
Chyba cierpię na drapetomanię. Zaniedbuję obowiązki, dąsam się i droczę, a na koniec gdy czuję wewnętrzną potrzebę, oddalam. Wyruszam przed siebie, na długi spacer. Drapetomania była utrapieniem XIX-wiecznych amerykańskich plantatorów i właścicieli niewolników. Chorobę odkrył i opisał lekarz Samuel Cartwright, prowadząc badania na zlecenie Towarzystwa Medycznego Luizjany. Szacowne grono chciało się dowiedzieć czegoś więcej o…
-
Harlem Hellfighters kochający ragtime
To koloryzowane zdjęcie przedstawia żołnierzy Harlem Hellfighters. Walczyli podczas I wojny światowej i w pełni zasłużyli na piekielny przydomek – wielokrotnie dali łupnia Niemcom. Podobno ich przeciwnicy, będąc pod wrażeniem odwagi Afroamerykanów, wymyślili to określenie. Natomiast Francuzi posługiwali się zwrotem „Black Rattlers”. Czarne grzechotniki. Też brzmi groźnie. Piechurzy 369 pułku pojawili się we Francji w…
-
Zapytano mnie, czy jestem konserwatystą
A i owszem, jestem. Wyznaję konserwatyzm, gdy w grę wchodzi krajobraz i przyroda. Np. stare lasy, piękne drzewa, dzikie rzeki i łąki. I nie chodzi tylko o zachowanie pięknych widoków i fajne wrażenia. Chodzi o aksjomat, którzy uznaje środowisko naturalne za determinantę naszego istnienia. Nie należy w nim majstrować bez umiaru. Tego rodzaju konserwatyzm bierze…
-
Paweł Lisicki przestrzega przed turbo lewakiem Bidenem
Nic bardziej nie obiera poglądom sensowności jak fiksacja na jakimś punkcie. Są takie osoby – nie ważne o czym mowa – zawsze muszą nawiązać do tejże fiksacji. Ów ideologiczny przechył bywa na swój sposób uroczy dla zdystansowanego i ciekawskiego obserwatora: „patrz, a jednak potrafił to połączyć. Skubany”. Tu jednak, w przypadku red. Pawła Lisickiego, jest…
-
Jak oficer Bundeswehry został syryjskim uchodźcą
To z historia z gatunku takich, które chce się obejrzeć na dużym ekranie. Historia oglądana w narastającym zdziwieniu, że możliwe jest bycie oficerem niemieckiej armii i zarazem syryjskim uchodźcą, który nie mówi słowa po arabsku. Niedoszłym zabójcą mieszkającym z mamą. Facetem trenującym po lasach z neonazistami służącymi w elitarnych oddziałach armii i policji. Marzącym o…
-
My o przyrodzie, oni o metrach sześciennych drewna
Idziesz do ulubionego lasu i nagle stajesz oszołomiony: oglądasz pobojowisko. Dziwisz się, choć nie powinieneś, bo wszystko rozegrało się planowo. To, że las zniknie, zapisano w dokumentach parę lat wcześniej. Policzono, ile się uda pozyskać drewna i kto na tym zarobi. Las to biznes. Europa nie jest wyjątkiem, choć tu urzędnicy i politycy szczególnie trąbią…
-
Jakiej pierwszej damy potrzebujemy
Jeśli poszukujecie wzorca pierwszej damy albo serialowej bohaterki, która przewyższa tupetem i wyrazistością postać królowej z „The Crown”, koniecznie zainteresujcie się Eleonorą Roosevelt. Za wielkimi słowami rzadko idą w parze czyny. Akurat o Eleonorze Roosevelt nie można powiedzieć, że rzucała słowa na wiatr. Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w piękno swoich marzeń – tak…
-
Politycy korzystają ze spin doktorów, a powinni z usług terapeutów
Polityka przyciąga osoby o specyficznym rysie charakteru. Obok zestawu deklarowanych poglądów i przynależności do politycznego środowiska liczy się – czasem wychodzą na plan pierwszy – splot psychologicznych uwarunkowań i skłonności. I tak, na przykład, poczucie spełnienia i satysfakcji nie wynika z osiągniętych sukcesów, co smakowania dominacji nad resztą. Psychopaci i socjopaci garnący się do polityki…