-
Drakońsko o zgromadzeniach
Bez wniosku opatrzonego zdjęciem (procedura jak przy wyrabianiu paszportu) i 7 tysięcy złotych w kieszeni (na poczet pokrycia ewentualnych szkód), za organizowanie manifestacji lepiej się nie brać. Zgadzam się z Ewą Siedlecką i myślę, że nowa ustawa o zgomadzeniach powstała z podszeptów autorytarnego diablika. Niby w trosce o bezpieczeństwo i ład, jakby dotychczasowe prawo…
-
Jak myśliwska pasja przeszkadza w myśleniu
– Z przykrością jednak informuję, że tego dnia na polowaniu nie oddałem żadnego strzału -. Bronisław Komorowski Więcej o krwawej pasji kandydata przeczytacie w Lapidarium. Na marginesie, strzału nie oddał, głupotę strzelił.
-
Latające obrazy. Są blisko
Słowa i obrazy unoszące się nad głową, wirujące wokół, podążające za widzem. Z bliska to chmura zdalnie sterowanych, miniaturowych helikopterów wyposażonych w diody. One tworzą projekcję. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=CnEN9B18v6Q&hl=pl_PL&fs=1&] Szefowie gigantów reklamowych zacierają ręce na myśl o krociowych zyskach, jakie mógłby im przynieść opracowany w laboratorium MIT projekt Flyfire. Jak podpowiada historia, z pomysłu skorzystaliby chętnie wojskowi…
-
Makiawelizm nasz powszedni
Czytam o osobowości makiawelicznej. Nieustająco aktualne, aż korci, żeby spisać listę naszych makiawelistów rozpychających się na scenie politycznej. Sęk w tym, że nie doszlibyśmy z tymi rankingami do porozumienia. Kto dla sympatyków PO jest bohaterem negatywnym, dla popierających PiS będzie wzorcem. I na odwrót, w nieskończoność. W dowolnej konfiguracji, uwzględniającej każdą z partii. Śledzę komentarze…
-
War 2.0
Ani „Terminator” ani „Hardware” nie popsuły reputacji robotów. Stara jak świat jest intuicja, że maszyny – z założenia mając nam służyć – narobią nam tylko kłopotów. Taką przestrogą jest sztuka „R.U.R” Karola Capka. To czeski pisarz wymyślił termin „robot”. Mniejsza o obawy przed buntem maszyn lub awariami, cofającymi ludzkość w czasy barbarii. Nie chodzi też…
