-
Przyszłość dzieje się teraz
To odległa panorama elektrowni wiatrowej. Więcej zdjęć i tekst na temat przyszłościowej i – jakby nie patrzeć –widowiskowej technologii tutaj. W Miami stanie budynek, w którego futurystyczną ażurową fasadę wmontowane będą turbiny wiatrowe. Rodzaj eco-architektury, który marzy mi się u nas. Mógłbym na to cudo gapić się godzinami. Link via inhabitat. Słonecznego dnia i wiatru…
-
Krwawy styczeń. Renesans katów.
Wychodziłem z kina z obawą, że psychopatyczna jatka zmasakruje i moją głowę. I pocieszałem się, że powód moich męczarni (kolorowy, epicki i w dolby stereo) przerobią spece od komedii. Taka kondensacja tryskającej zewsząd krwi doprasza się groteskowego ujęcia w konwencji „Nagiej Broni 33½” tudzież „Strasznego Filmu 4, 5, 6…” Nie ulży mi, jak nie zobaczę…
-
idzie idzie
Kaziu idzie robić w biznesie. Odurzony antyniemiecką fobią PiS idzie na dyplomatyczne udry z Niemcami widząc w odszkodowawczych pozwach 20-paru staruszków emanację starogermańskiej buty. A kilkadziesiąt milionów zatraconych w świątecznym amoku Polaków idzie na zakupy. Gdzie w tym wszystkim umiar i odrobina normalności? *** Wim Wender, którego obecność w Polsce nie tak dawno przeoczyła pochłonięta…
-
Nieuchronny kres korporacji
Dość utyskiwania na zamordyzm, pazerność wielkich wytwórni taśmowo produkujących muzyczną chałę. W dobie P2P i proinnowacyjnej etyki Creative Commons agonia mamutów wydaje się nieuchronna. Internet i rozwój technologii wymusza zmianę modelu praw autorskich, wspiera decentralizację procesu produkcji, sprzedaży i promocji muzyki.Obserwuję z radością nieoczekiwany renesans ogniś punkowej dziś uniwersalnej postawy do-it-yourself. Cieszy mnie też wysyp…
-
Z Krakowa w objęcia pigułek
Kraków to wampiryczne miasto. Wróciłem z nocnych wojaży po piwnicznych knajpach wydrenowany z gotówki i życiowej energii. Jeszcze ta deliryczna mgła nad ranem. Ledwo zipię. Teraz czuję się, jak gość z reklamy tabletek przeciwbólowych. Specyfiku reklamować nie zamierzam, uchowaj Boże, ale stronę „zjadaczy” reklam, polecam jak najbardziej. P.S.Jak ulży mi na ciele i duchu, będę…
