-
Nasz chiński Paryż
Czy możliwe jest powielanie lub – ujmując wprost – kopiowanie budowli i fragmentów miast? Na pierwszy rzut oka brzmi absurdalnie. Zerkając na zdjęcie poniżej nie mam wątpliwości, że wielu Francuzów trafił szlag. Nie jest to jeden z paryskich bulwarów, to jego chińska replika. I wieża Eiffela też jest azjatycką podróbką. Trudno w tym przypadku o…
-
Prototypes i Justice – inwazja francuskiego popu
Francuski pop potęgą jest i basta. Kiedyś skutecznie uwiodł mnie „Moon Safari” duetu Air. Wczoraj obejrzałem wyreżyserowany przez Oliviera Gondry Je ne te connais pas grupy Prototypes: chwytliwe, chropowate i bezpretensjonalne. Słowem, pełną gębą wariacka chanson. Szkoda, że piosenkę wykorzystano w samochodowej reklamie. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=miOpFtbGPpo] Soczyste imprezowe elektro serwuje duet Justice. To kolejny francuski wynalazek; być…
-
Ai Weiwei kontra propaganda
Ai Weiwei – pisałem o nim przy okazji Documenta 12 . Chiński „Fairytale”: 1001 krzeseł z czasów dynastii Qing i 1001 Chińczyków zaproszonych do niemieckiego miasta, uznałem za ciekawszy projekt realizowany na imponującej swoim rozmachem wystawie. Teraz Ai Weiwei powraca głośnym protestem przeciwko państwowej propagandzie towarzyszącej pekińskiej olimpiadzie. Na łamach lewicowego The Guardian artysta zapowiedział,…
-
„The Shock Doctrine” – nowa książka Noami Klein
„No Logo” okazało się bestsellerem. Czy z większym zainteresowaniem spotka się nowa książka Noami Klein? „The Shock Doctrine” trafi do sprzedaży już na dniach, 17 września. Publikacja traktuje o tzw. disaster capitalism: w jaki sposób korporacje dla swoich partykularnych interesów manipulują społecznymi kryzysami i naturalnymi katastrofami. Książka opiera się na analizach ważnych wydarzeń m.i.n. wojny…
-
Autobahn, hobo i Palestyna
Za każdym razem, gdy jadę przez Niemcy dopada mnie spleen. Ten kraj sprowadzony do stacji benzynowych i moteli, sterylnych niczym laboratoria, nanizanych na betonowo-asfaltowe nitki przyprawia o ból głowy i niepokój: jakże oni są przewidywalni i oddani budowie ładu. I to w stopniu niepojętym dla bałaganiarskiej polskiej duszy. Mam też wrażenie, że ta formalna uprzejmość…