-
Euro 2012. i Osaka 6970
Hurraoptymizm wyparował. Narasta nerwówka, czy uporamy się z budową stadionów na Euro 2012. Czas jest drogi i brakuje pieniędzy, więc pożegnajmy się z marzeniami o sportowych obiektach na miarę XXI. W obliczu organizacyjnego blamażu, względy estetyczne zejdą na dalszy plan. Rząd chce budować jak najszybciej. A to w polskich warunkach oznacza byle jak. Że nie…
-
zamykam Documenta
W „Obiegu” relacje z Documenta 12. To niewątpliwie kontrowersyjna wystawa – tym stwierdzeniem recenzencki cykl się zaczyna i niemal wszystko zaraz się wyjaśnia: to niemożność zrozumienia, co było zamiarem kuratorów Documenta, jest źródłem kontrowersji.Myślał kto, że chodzi o ewentualnie panoszącą się obscenę tudzież nudę albo niedorobione i chybione dzieła. Nic z tego. Dziś nie sztuka…
-
Harry Potter na ratunek koalicji
Spokojnie to tylko nowy numer magazynu żółć, a w nim o Harrym Potterze, którego minister Jakubiak zaangażowała na szefa sztabu Euro 2012. Mistrzostwa uratowane!
-
krucjata, sodoma i porno
Przodownik globalnej deprawacji i współczesnej Sodomy – tak opisuje USA religijny ultrakonserwatysta Dinesh D’Souza w książce „Wróg w domu: lewica kulturowe i jej odpowiedzialność za 11 września” (The Enemy at Home: The Cultural Left and Its Responsibility for 9/11). Pozycja narobiła zza Oceanem całkiem sporego zamieszania. Jej omówienie publikuje „Wyborcza” (niestety stan na niedzielę- w…
-
sztuka made in china
Chiny są źródłem nieustających zaskoczeń. Oto stamtąd taśmowo płyną w świat kopie płócień Vincenta van Gogha, Rembrandta, francuskich impresjonistów… Miliony zamawiane kontenerami przez sieci handlowe, na przykład Wal-Mart. Zamawiasz sto sztuk, otrzymujesz rabat i płacisz za obraz 33 dolary. Zarabiają pośrednicy, do kieszeni urobionego po łokcie malarza-wyrobnika trafiają grosze: 30 centów od sztuki. Niemal tyle,…
-
Ingmar Bergman mistrz
Nigdy nie byłem pod szczególnym wrażeniem jego filmów. Ta nieznośna celebracja, powolność. Sceny napakowane symboliką, dopraszające się iście religijnej kontemplacji. Niewątpliwie był twórcą wielkiego formatu, mistrzem dla wielu, choć nie dającym się naśladować.Od wielu lat Bergman milczał, jego śmierć to definitywny koniec pewnej epoki w kinie, w której reżyser był twórca totalnym. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=3O01zxTTrQY]
-
Rospuda powraca
Wkroczą, czy nie wkroczą? Wyprzedzając czarny scenariusz Greenpeace i Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot reaktywują obóz w Dolinie Rospudy. Równolegle rusza kampania nacisku: ekolodzy chcą zasypać premiera listami. Pewnie Kaczyński nie będzie ich czytał, gdyż czym innym zaprząta sobie głowę; ma na karku wściekłą i zestrachaną spółkę Lepper&Giertych.Poza tym jako osoba nie mająca bankowego konta,…
-
street photography i Matt Stuart
Muszą mieć żyłkę myśliwego i uważność adepta zen. Wyłapują momenty, w których w mgnienie sekundy z ulicznego chaosu wyłania się coś niezwykłego – frapujący swą ulotnością ład. Pasjonaci „street photography” nie są dokumentalistami par exellence. Bardziej od tego, co, gdzie i jak, liczy się dla nich ekspresja uchwyconego momentu.Matt Stuart fotografuje od 7 lat. Ma…
-
Mit generacji iPod’a
Był czas baby boomers, potem przyszli yuppies, dekady lat 80 i 90. należały do generacji X. Teraz światem włada pokolenie iPoda. Uznanie, że każdy osobniki z białym słuchawkami w uszach staje się mimowolnym apostołem zmian i przewartościowań w kulturze, rzecznikiem stylu bycia, który znamionuje aktywność i chęć eksperymentowania, jak często widzą to trendsetterzy, to grube…
-
Nic o Paris Hilton
Dziś zarzucam linki: drive one day less. nice dream anatomy. 3D art by Paweł Hynek shoot them nuklearna eksplozja w czeskich Karkonoszach; via pracownia54. Co wybierasz – facebook’a czy myspace? Raport naukowców: społecznościowe serwisy nie znoszą społecznych różnic lecz je powielają. Departament obrony zakazał szeregowcom zakładania profili na myspace. Taki zakaz nie dotyczy oficerów korzystających…
-
Czy to normalne?
Więcej Sceneria z delirycznego horroru. Gęstniejąca mgła i przejmująca cisza przerywana skrzypieniem zardzewiałych konstrukcji; rzucający się na plecy skowyt widma. Nie rozeznaję się w azjatyckich „robaczkach”, więc autor pozostaje nierozpoznany.Do pary fotografie Denisa Darzacqa – przeczące grawitacji.
-
Arkansas State Prison 1915-37
Desperacja, gorycz, strach i emanujące zeń, potencjalne lub urzeczywistnione, szaleństwo. Co jeszcze można wyczytać z twarzy uwiecznionych przez anonimowego policyjnego fotografa w pierwszych dekadach XX wieku? Zastanawiajace, czy skazańcy mieli choć cień świadomości, że w niektórych oczach staną się bardziej intrygujący niż niejeden model z tamtej epoki, na nich podobieństwo będą obiektem kontemplacji i medialnej…
-
ustawicznie kradną mi duszę
Udane zdjęcia, intrygujący kontekst. Ludzie podwójnie złapani – kamera uwieczniła ich gdy nieświadomi obecności schowanego za gazetą fotografa, przeciskali się przez bramkę w metrze. Bill Sullivan zachował się niczym bezwzględny i skuteczny łowca. Zastanawiam się, czy prosił ich o zgodę na opublikowanie zdjęć, chociaż wątpię, by tak się stało, jeśli pisze o nich per „obiekt”.…
-
Poniedziałkowe linki
Ledwie parę, ale za to jakie. Najsamprzód Reevo, który poleca fascynująca animację Crow. Wizualne haiku – jak określili autorzy filmu. Dorzućmy fotoblog Jake Dobkina; skrupulatnie i całkiem efektywnie przeczesującego Nowy Jork.Dalej: niepublikowane wcześniej fotki pstryknięte przez doktora Gonzo czyli Hunter S. Thompsona. Na koniec historycznie: Zniszczenie Drezna i Hiroszimy wyznaczyło początek Zimnej Wojny. Alianci zmagali…
-
niedziela na ulicy
Ulica. Tu krzyżują się całe światy, każdy człowiek innym światem jest. I niewątpliwe frapujące bywa to, że nieuniknione są kolizje, które czynią owe światy wspólnymi.Tyle kazania na niedzielę. Jeszcze tylko Joseph O.Holmes i jego portrety.P.S. Raczej koniec na perturbacjach z polskim politycznym lelum polemum. Uruchomilem klona w salonie24. Póki co. Jak będzie dalej, pożyjemy, zobaczymy.
-
Biblioteczne imperia
Obok bibioteka w Rio de Janeiro. Imponujące zbiory literatury portugalskiej i jeszcze bardziej imponujące wnętrza. Candida Hofer odwiedziła z aparatem fotograficznym najwspanialsze biblioteki na świecie. Więcej.Dziś cisza wyborcza, więc bierzmy się za czytanie 😉
-
industrial beauty
Indianie nie pozwalali się fotografować z obawy, że ukradnie się im dusze. Czy zatem, na zasadzie przeciwieństwa, fotografując martwe industrialne pustkowia, duszne od wszechobecnego kurzu i rdzy, nie oddajemy im własnej duszy? Czy nie jesteśmy demiurgami tego banalnego momentu, tej banalnej rzeczy, uwiecznionej w kadrze? 12.3. Autor: Andre Emond. *** By the way. Jak uczą…