-
Jak oficer Bundeswehry został syryjskim uchodźcą
To z historia z gatunku takich, które chce się obejrzeć na dużym ekranie. Historia oglądana w narastającym zdziwieniu, że możliwe jest bycie oficerem niemieckiej armii i zarazem syryjskim uchodźcą, który nie mówi słowa po arabsku. Niedoszłym zabójcą mieszkającym z mamą. Facetem trenującym po lasach z neonazistami służącymi w elitarnych oddziałach armii i policji. Marzącym o…
-
Zagrałbym w „Polską 2020”
Słyszę, że „Cyberpunk 2077” nie do końca wypalił. Gra nie śmiga na konsolach starszego typu. Trzeba było inwestować w „Polskę 2020”. Zarys scenariusza jest pod ręką, scenerie też – swojskie i nieprzekombinowane. Nikt nie przejmowałby się bugami, glitchami, niekonsekwencją w stylu: dlaczego mój bohater, obrócony do góry nogami, próbuje przejść przez ścianę jeśli obok są…
-
My o przyrodzie, oni o metrach sześciennych drewna
Idziesz do ulubionego lasu i nagle stajesz oszołomiony: oglądasz pobojowisko. Dziwisz się, choć nie powinieneś, bo wszystko rozegrało się planowo. To, że las zniknie, zapisano w dokumentach parę lat wcześniej. Policzono, ile się uda pozyskać drewna i kto na tym zarobi. Las to biznes. Europa nie jest wyjątkiem, choć tu urzędnicy i politycy szczególnie trąbią…
-
Wrocławia nie stać na kieszonkową troskę o przyrodę
Nowe skwery, kieszonkowe parki, rabaty, trawniki, byliny, krzewy ozdobne. Tych ostatnich można sadzić tysiące, co i tak nie uspokoi wielu wrocławian przekonanych, że solidniej należy się troszczyć o to, co mamy – parki i lasy w obrębie lub sąsiedztwie miasta. Niektórzy zresztą biją na alarm. Widać wyraźnie, że coś się w ostatnich miesiącach zmieniło. Dokonała…
-
Jakiej pierwszej damy potrzebujemy
Jeśli poszukujecie wzorca pierwszej damy albo serialowej bohaterki, która przewyższa tupetem i wyrazistością postać królowej z „The Crown”, koniecznie zainteresujcie się Eleonorą Roosevelt. Za wielkimi słowami rzadko idą w parze czyny. Akurat o Eleonorze Roosevelt nie można powiedzieć, że rzucała słowa na wiatr. Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w piękno swoich marzeń – tak…
-
Co pozostawi nam pandemia?
Pandemia przemeblowuje nam życie. Miesiąc po miesiącu. Pewnie latem powrócimy do normalności, czując że niektóre zmiany pozostaną z nami na dłużej. Pokusiłem się o kilka podsumowujących spostrzeżeń, nie mając jednak zamiaru stawiać tez absolutnych i bronić ich jak reduty. Obserwuję codzienność, czytam i wyciągam wnioski. Hybrydyzacja pracyWielu z nas pracuje zdalnie. To, co prywatne miesza…
-
A jeśli już za chwilę nie będziemy w Europie?
Przeprowadźmy eksperyment i wyobraźmy sobie, że gdzieś tam, ponad naszymi głowami, na najwyższych geopolitycznych orbitach i politycznych sferach, dojrzewa decyzja, ba, uciera się międzynarodowy consensus, że Polską – plamą na globusie – nie warto się przejmować. A może już uznano, że pora odpuścić sobie boje o praworządność, demokratyczność systemu, umacnianie europejskich więzi. Że Polska nieuchronnie…
-
TV Arte wymiata
Lubię Arte za tematy takie jak ten – o podejmowaniu dobrych decyzji. Gospodyni programu – młoda i ciekawa życia filozofka – odwiedza m.in. jednostkę Bundeswehry, by porozmawiać z dowódcą batalionu, który zmienił płeć. Lecz ta kwestia – tak na piastowskiej ziemi drażliwa – tylko przez moment jest tematem rozmowy i to pobieżnie. Oficer i filozofka…
-
Wirus – jak diabeł – tkwi w szczegółach
Choć jesteśmy zmęczeni pandemicznymi realiami, SARS-CoV-2 to ciągle świeża sprawa. Daje nam w kość od roku. Nie wszystko wiemy o zagrożeniu ani o konsekwencjach naszych działań. Wątpliwości nie powinny jednak paraliżować i powstrzymywać przed podejmowaniem decyzji, bo stawka jest ogromna. Więc zachowując w wielu kwestiach sceptycyzm, ufam naukowców, bo kto, jeśli nie oni, wyciągnie nas…
-
Kryzys, kres, zmiana
Kres władzy polega na tym, że choć ta próbuje pudrować rzeczywistość, to rzeczywistość staje przed nami – jak na scenie – naga i skrzeczy. Każdy to widzi i nie da się tego już dłużej medialnie tuszować. To oczywiście opis emocji niż prezentacja faktów. Nie można jednak zaprzeczyć, że coś wisi w powietrzu, choć trudno to…
-
Nie ulegajmy propagandzie
Latem 1914 roku reagowano w większości europejskich stolic na wieść o wybuchu wojny entuzjastycznie – wylegając na ulice. Wiwatowano na cześć monarchów, rządów, parlamentów, wodzów. Upalne noce przełomu sierpnia i lipca sprzyjały nocnym zabawom i bankietom, które ciągnęły się do białego rana. Cesarz Wilhelm II zapewniał, że żołnierze wrócą z frontu „zanim opadną liście”. Ale…
-
Social media i poczciwa stara propaganda
Social media to nie plac zabaw. Tam toczy się rywalizacja. Walczy o wpływy i zabiega o interesy. Zwłaszcza w momentach politycznego przesilenia, a do takich należy kampania wyborcza – mobilizuje się zwolenników, inicjuje ofensywy i akcje odwetowe. Sięga po narzędzia atrakcyjne i nowe. Propagandowe triki są stare, sprawdzone. I mało zawodne. Na początek zastrzeżenie: nie…
-
Eksportujmy Trumpa w lata 60.
Jest coś frapującego w kreśleniu alternatywnych wersji historii. Wyobraźmy więc sobie, że przenosimy Donalda Trumpa w lata 60. i stawiamy przed nim cel – przeprowadzenia amerykańskiego społeczeństwa od systemu segregacji rasowej do społeczeństwa pełni praw obywatelskich. Obstawiam, że skończyłoby się wojną domową. To, z czym zmaga się obecny lokator Białego Domu nie jest niczym niezwykłym…
-
Od protestu do obywatelskiego nieposłuszeństwa
Żeby protestować trzeba obudzić w sobie emocje. Ale decydując się na akt obywatelskiego nieposłuszeństwa, trzeba emocji się wyzbyć. Liczy się gotowość do poniesienia konsekwencji za łamanie prawa i przy tym wyborze wytrwać. Henry David Thoreau (1817-62) przez sześć lat unikał płacenia podatków. Gdy doszło do spotkania z poborcą, który nalegał na uregulowanie zaległości, Thoreau odmówił…
-
Oświecony jak Edyta Górniak u Roli
Edyta Górniak odwiedziła wczoraj Marcina Rolę. Tego od serwisu odreal24. Obejrzałem. Ktoś skomentował na kanale: piękny wywiad. Faktycznie, pani Edyta jest osobą miłą, ciepłą. Posługuje się ładną polszczyzną. Mówi z przekonaniem, nienachalnie i asekuracyjnie do momentu, w którym odpala bombę. Ogólnie dostajemy wywiad grzeczny (nierolowaty), elegancki w formie, w którym roi się od półprawd, banałów.…
-
Mam poglądy i nie zawaham się ich użyć
Z wyrażaniem poglądów, i ich obroną, wiąże prawo do zmiany poglądów. Niby oczywistość, ale wypierana – że można zmienić zdanie, otwarcie przyznać komuś rację lub nagle dojść do odmiennych konkluzji. To wyparcie dotyczy wielu osób z prawicy i lewicy. Liberałów, konfederatów. Generalnie, ortodoksów różnych kolorów. Publicyści i literaci są jednak środowiskiem szczególnym. Zwłaszcza ci, piszący…
-
Kanadyjczycy powinni szkolić naszych policjantów
Zawsze uważałem Kanadyjczyków za szczególną nację. Inne panują u nich obyczaje, porządki. Warto im się przyglądać, czasem podpatrywać. Warto brać przykład. Także w czasie pandemii. Posypały się u nas horrendalne kary za nieprzestrzeganie zasad trzymania dystansu. Kary uznaniowe, co pociągnęło za sobą ogromną frustrację i złość na policjantów. Jakże często, na zdrowy rozum, uzasadnioną. Dla…
-
Prysznic #30 czyli notka z newslettera
Porcja zaskoczeń, inspiracji, pomysłów. Tym razem dla urzędników i siedzących za długo przy komputerze. Pisanie newslettera wzięło się z niechęci do Facebooka. Ona nie zmalała. Mam zastrzeżeń więcej, ale ważniejsze jest to, że miewam się bez Facebooka całkiem dobrze. Nie mam syndromu odstawienia używki. Czuję ulgę. Czas na zmiany. Prysznic wraca do założeń, którym, patrząc…
-
Zamienniki Facebooka i cyfrowy detox
Mam za sobą rozmowę ze znajomym, który zagadnął mnie o przyczyny rezygnacji z Facebooka. Nie byłem w stanie jasno wytłumaczyć. Trudno było mi zebrać myśli i ułożyć w przekonywujący komunikat: Facebook to zło, strata czasu i toxic. INSPIRACJE Podsuwam listę serwisów, które pomimo innej funkcjonalności i nakreślonych przez twórców zadań, w pewnym zakresie Facebooka zastępują,…
-
Idą protesty
Imtymne, masowe, prywatne. Będzie ich wiele. Są wakacje, ale spiętrzenie politycznych wydarzeń i zapach schyłkowości (symbolem agonii są wielkie pożary lasów na Syberii i Amazonii), zmuszają mnie do sięgnięcia po słowo PROTEST. By protestować, trzeba być przypartym do ściany i nie mieć nic do stracenia, albo, jak twierdzą inni, czuć że nadchodzi kres opresji, zbliża…