-
Idzie nowe?
Jeśli to rojenie, to nie w jednej głowie, lecz w wielu. To ferment. Mam takie przeczucie, ledwie intuicję, że coś się wyczerpuje, coś słabnie i kończy się na naszych oczach. A jednocześnie krystalizuje się coś innego. Nie wiadomo, gdzie ten chaos nas ostatecznie zaprowadzi. Nikt chyba nie ogarnia tych procesów, które przeobrażają spory obszar kultury.…
-
Banksy versus D*Face
Trudniej o bardzie ikoniczną postać dla street-artu jak Banksy: emblematyczny styl, wywrotowy charakter przesłania oraz ironiczny flirt z popkulturą. Mam wrażenie, że Banksy stał się zakładnikiem swojej strategii. Popadł w nierozwiązalną sprzeczność: jak pieczołowicie kultywować konspiracyjny etos w zgoła manifestacyjny sposób? Artysta nie ujawnia twarzy ani tożsamości, a jednak jego los stał się losem każdej…
-
Bye, bye Dubai
Już w powietrzu czuło się ulgę, już coraz śmielej mówiono o gospodarczym ożywieniu. Lecz oto znów tąpnęło na giełdach i finansowych rynkach. Inwestorzy i ekonomiści klną na Dubaj. Kiedyś synonim rozmachu i potęgi, przeobraził się w symbol fiaska, albo dosadniej, w wirusa, który zagraża światowej gospodarce. Pisałem już w lutym, jak w pustynnych piaskach i…
-
Nowy Wspaniały Świat
Było hucznie. Ciekawe, czy będą też serwować food not bomb. Na razie jest śmietanka.
-
Dożynanie kultury Balcerowiczem
Leszek Balcerowicz jest mistrzem ekonomii, na tle innych polityków błyszczy ogładą i erudycją, lecz kultury – rozumianej szerzej – nie pojmuje za grosz. I lepiej, żeby się na jej temat nie wypowiadał, gdyż plecie redukcjonistyczne androny. Czy nazwiemy spektakl bądź utwór muzyczny produktem, wytworem, czy dziełem – nie uciekniemy od żelaznych praw ekonomii. Musimy wybierać,…
