-
Ideowa mizeria, panowanie PR
Do wakacji trochę zostało, a mnie już bokiem wychodzi polityczne plażowanie. To tabloidowe piarowskie bicie piany, czarowanie pustymi gestami i słowami. Aczkolwiek w tym głodzie za polityką nie ma grama tęsknoty za rozpierduchą w stylu PiS i jego niesławnych partnerów. Jeszcze dziś czuję ulgę, że ta konserwatywna, reakcyjna, w sumie kanapowa, rewolta jest za nami.…
-
Nadia Plesner, Darfur i Louis Vuitton
Czy budzi w Tobie współczucie smutne dziecko z Darfuru? Jeśli na jednym ramieniu trzyma chihuahua, a w drugim szykowną torbę od Louisa Vuittona, przynajmniej zainteresują się nim prawnicy producenta. Nadia Plesner, studentka duńskiej uczelni artystycznej twierdzi, iż mamy do czynienia z karykaturą, która uświadamia, jak media epatując duperalami z życiem celebrytów, w żenujący sposób ignorują…
-
Zmieniamy barwy narodowe
Niemal wszystko dziś jest nowoczesne, inteligentne, modne, wyjątkowe. To leitmotive reklamowego kociokwiku.Odświeżanie marki jest zabiegiem zwiększające szanse przetrwania w konsumenckiej dżungli. Czy zatem nie powinno się również uaktualniać symboliki narodowej?Można założyć, że wymusza to wszechobecna logika kapitalistycznej rywalizacji. Albo pragmatyzm, który każe podążać za zmieniającymi się narodowymi aspiracjami i błyskawicznie reagować na społeczne oczekiwania?Czy biało-czerwone…
-
Be Berlin
Chętnie przeprowadzę się do Berlina: więcej przestrzeni i zieleni dających wytchnienie. Zresztą Berlińczycy zdają się być bardziej pogodni niż my. Nie dadzą Ci oddczuć, że gonią, że poddani są ciśnieniu, które nas napełnia niezadowoleniem i frustracją. Berlińczycy emanują spokojem i luzem. Berlin dostarcza w bród freakowych atrakcji. Ot, zdarza się, iż w weekend lokatorzy zamieniają…
-
Goliat na ropie
Świat jaki znamy, odchodzi – to kolejna prognoza Alvina Tofflera; zapowiada nieuchronny kryzys paliwowy, który przyniesie erupcję konfliktów o dostęp do surowców naturalnych.Zaskakujące, jak prognoza kontrastuje z hurraoptymizmem urbanistów, polityków, inwestorów, pakujących miliardy w gigantyczne kompleksy budowlane. Gigantomania zawsze odnosi się do opresji i perswazji. Jeśli czemuś służy, to demonstrowaniu dominacji. Czy ten rozmach nie…
