-
Powolny krach motoryzacji
Nie zwykłem jeździć samochodem. Z socjologicznej perspektywy to bardziej fetysz niż narzędzie, dowodzące głównie przydatności na długich trasach za miastem. Niezprzeczalny fakt: ów fetysz zdeterminował kształt naszego otoczenie. Andre Gorz zauważa: Powszechność prywatnych aut wyparła komunikację zbiorową i odmieniła planowanie przestrzenne oraz zabudowę. W konsekwencji tych zmian samochód staje się niezbędny. By przerwać ten krąg,…
-
Jarosław Kaczyński i religijna krucjata?
Podróże w czasie są możliwe, przynajmniej wedle lidera PiS, któremu zamarzył się mariaż państwa z katolicyzmem na średniowieczną modlę. Oto próbka archaicznej wizji Jarosława Kaczyńskiego, którego cytuje portal „Gazety Wyborczej” Toczy się w Polsce walka, (…) aby wartości moralne – przynajmniej w wysokim stopniu – regulowały także hierarchię społeczną, by przyszedł czas, w którym dobrzy,…
-
Infomania i multitasking
Pracownikom rozpraszanym przez maile i telefony obniża się poziom IQ bardziej niż palaczom marihuany. Jak psycholodzy z Uniwersytetu Londyńskiego doszli do tegoż wniosku? Pozostaje uznać, iż raport sprządzony na zlecenie Hewlett-Packarda jest wiarygodny, a firma nie ma problemów z miłośnikami jointów… Swoją drogą spostrzeżenie psychologów potwierdza zdroworozsądkową prawdę: rób jedną rzecz naraz, daruj sobie ściganie…
-
Epidemia Krasnali – jak zarżnąć dobry pomysł
Zamiast bawić, zaczynają napastować. Nikomu tego nie życzę, lecz niechybnie ktoś wpakuje się w metalowego stwora, gdyż te rozmnażają się w zastraszającym tempie, kolonizując miasto. Trudno zliczyć ileż ich stoi, nikt wysypu krasnali nie kontroluje. Wśród figlarnych bywają arcyszpetne i kiczowate. Wyłażący spod koszulki pępek ukazuje światu brzuszysko jakiego nie powstydziłaby się kobieta w zaawansowanej…
-
Bo Diddley – zapomniany prekursor
Ten oczywisty boom na brudne rockowe granie ma tyle wspólnego z oryginalnością i buntem, co t-shirt: „rebel”. Zero autentycznego wkurwienia, chyba, że z powodu jakości nadruku.Sporo alternatywnych kapel, cieszących się uwielbieniem fanów, ma tyle popularności, ile zawdzięcza naszej ingnorancji. Nie znamy korzeni, więc kupujemy w ciemno. Dajmy na to kopiący prądem The Raconteurs, gwiazda open’era.…
