-
Barak Obama promuje Wrocław?
Trzymający rękę na artystycznym pulsie Artnet donosi o wrocławskim Baraku Obamie ustrzelonym przez Petera Fussa. W tle notki pojawia się coś w rodzaju zdziwienia, że gdzieś w południowej Polsce, w bliżej nie znanym Wrocławiu, pokazywana jest praca o Obamie, kontrowersyjna, acz nie wywołuje skandalu, gdy tymczasem cięgi za naigrywanie się z politycznej gwiazdy prezydenckich wyborów…
-
Z rozpalonej Guzji w objęcia zimnej wojny
Gigant kontra mikrus. W tej wojnie postrzeganej przez pryzmat naszych skomplikowanych relacji z autorytarnym Kremlem, a nie przez pryzmat sporów o Kaukaz, sympatia Polaków do Gruzinów jest oczywista. I oczywista winna być solidarność manifestowana więcej niż symbolicznie: głównie przez obywateli, organizacje pozarządowe, humanitarne, a nie przez polityków skłonnych, jak się okazuje do nierozstropnego – z…
-
Czarnogóra w kilka dni
Żar lejący się z nieba, piaszczysto-kamieniste plaże, do których wiodą ze wzgórz wariacko kręte drogi opanowane przez wariacko brawurowych kierowców i morska toń tak lazurowa, że nie odda tego żaden photoshop. To ckliwe, nie sposób zaprzeczyć, widoki zapamiętane z wyprawy po Czarnogórze. Zapamiętam też zatłoczone, noc w noc – tętniące rosyjskim gwarem i disco –…
-
Medytacje
Człowiek współczesny obawia się braku zdarzeń i przekłada bodźce mocne, nawet przykre, nad słabe. Lęk budzi w nim egzystencja rozrzedzona /…/ Do naszej świadomości nie wnika pustka, lecz natłok. Jolanta Brach-Czaina Mogę sobie wyobrazić sytuację, w której korzystanie z gier dla zachowania zdrowia psychicznego opłacane jest z funduszu zdrowia. Peter Main, Nintendo of America Freedom…
-
Olimpiada – Chiny nie grają fair play
Za każdym razem, gdy sport stapia się z polityką i propagandą, rodzi się monstrum. Tym monstrum jest dziś pekińska olimpiada. Ma niesławne poprzedniczki: olimpiadę w Berlinie (1936), która posłużyła Hitlerowi do manifestowania aryjskiego ducha i tężyzny, czy moskiewską (1980), zbojkotowaną przez Zachód w proteście przeciw sowieckiej inwazji na Afganistan. Pekinu nikt wielki nie zbojkował, bo…
