-
Jak media wykoślawiają rzeczywistość
Szczyt naiwności? Oczekiwać od tabloidów, że przestaną podkręcać fakty, rżnąć głupa i przeginać. Tego sortu gazety są jak pasożyty żerujące na emocjach. Doprowadzić czytelnika do amoku, stanu wrzenia, uzależnić od bzdury – oto jak się nakręca sprzedaż. Brukowiec, brukowcowi nie równy. To boje o warszawskie TDK widziane przez redaktorów „Super Expressu„. Nieprzytomny, może ranny kupiec,…
-
Dash Snow i klub 27
To polaroidowe zdjęcie wrzuciłem kiedyś na blipa. Za bardzo sugestywne i ponure, by zbyć je jednym spojrzeniem. To zdjęcie zrobił Dash Snow, nowojorski artysta. Fotografia nabrała profetycznej aury – parę dni temu Snow przedawkował heroinę. Miał prawie tyle lat co Basquiat, 27. Co za gorzka ironia i splot okoliczności. Krytycy będą się spierać, czy jego…
-
Dlaczego nie ma kolonii na Księżycu?
Równo 40 lat temu pierwszy człowiek spacerował po Księżycu. Pionierska misja Apollo mogła być zaczątkiem odważnej ekspansji w Kosmos. Na prologu się skończyło. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=RMINSD7MmT4&hl=pl&fs=1&] Z marzeń o eksploracji planet układu słonecznego ostała się moda na rozmaite odmiany space retro. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=E06cNv55jTs&hl=pl&fs=1&] Nie brak głosów, że w zadziwiającej historii o lądowaniu na Księżycu, tylko zachwyt zmanipulowanej przez…
-
chain of readers
Joe255 zarzuciła na mnie łańcuch. Idę więc pokornie w korowodzie czytelników. 1. Którego z bohaterów literackich zaprosiłyś do swojej rodziny lub kręgu przyjaciół? Proszę o uzasadnienie. Chyba żadnego, bo poznawszy ich na wylot z kart książek, czułbym się w ich towarzystwie zażenowany. Może z jednym wyjątkiem – Holly Golightly, bohaterki „Śniadania u Tiffaniego” T. Capote,…
-
Gazety przejmują blogosferę
Polska blogosfera wchodzi w etap starczej apatii. Żadnych zaskoczeń, raczej wrażenie stagnacji, przesytu. Zapaść.Rozmawiam ze znajomymi, ci twierdzą zgodnie: falę fascynacji blogami internauci mają za sobą.Przyznam, że od paru tygodni nie wpadłem na żaden nowy interesujący blog. Tak jakby polska blogosfera miała wyznaczone granice i w końcu do nich doszliśmy. Co najwyżej trwa podróż po…
