-
nażarte web 2.0
Usability, sharing, tagi, social bookmarking, blogging, ad sens i bez sens, ect – mamy na tym punkcie obsesję 2.0. Skądinąd trudno się temu dziwić. Coraz mniej jesteśmy istotami złożonymi w ponad 50 procentach z wody, jak to kiedyś przeliczyli biochemicy ;). Wodę i białko wypiera zapis zerojedynkowy. Nasze życie nasycone jest technologią do tego stopnia,…
-
Pochwała retro
Powszechne odczucie jest takie, iż wszystko idzie do przodu, niczym po sznurku, cywilizacja rozwija się linearnie, pozostawiająć za sobą pełno ślepych uliczek, gdzie zalegają stosami zakurzone plany eksperymentów, koncepcje epokowych wynalazków. Technologiczne ramoty ekscentryków.Czy ktoś pamięta pomysły M. Tesli albo słynny orgon W. Reicha. Czy ktoś wyobraża sobie w epoce laptopów, atomu i mp3 parowe…
-
Anti advertising – czy ma przyszłość?
Bywały czasy, że firmy płaciły za logo na odzieży, teraz przeciwnie – my płacimy: adidas, nike, i coś tam jeszcze – marka uosabia osobisty prestiż. Nadto reklama staje się niezauważalna i wszechobecna niczym tlen. Ale czy jest niezbędna?Yankelovich, amerykańska firma badania rynku, oszacowała, że w ciągu 30 laty liczba komunikatów reklamowych odbieranych przez mieszkańca przeciętego…
-
Czy Fresco zaprojektował naszą przyszłość?
I like future, it is cool – brzmi jak deklaracja nastolatka obdarzonego komiksową wyobraźnią; to opinia wielbiciela Jacque’a Fresco na temat dokumentu o 91–letnim konstruktorze-futuryście, architekcie, który tworzy m.in. wizje podwodnych miast, ekologicznych pojazdów i budowli. Fresco jest nie tylko niepoprawnym fantastą, odwołującym się do modernizmu, konstruktywizmu i ekologii. Ma na koncie praktyczne patenty. Projekty…
-
Niech się mury pną do góry
Piętrowe cmentarze wijące się w niebo, jak poskręcane liany, żyły, dendryty lub koralowce. Rozświetlone w nocy za każdym razem, gdy wspominając zmarłego wyślemy esemesa uruchomiającego lampkę na urnie z prochami, umieszczonej w jednej z wnęk wysoko nad ziemią. Na futurystyczny pomysł wpadli koreańscy i brazylijscy architekci. I jedni i drudzy mają na uwadze deficyt wolnej…
-
Jak teatr polski sięga po internet
Może spektakle nie odebrały mowy widzom, ani krytyków nie rzuciły na kolana, jednak swoboda z jaką wrocławski Teatr Polski wplata w nie estetykę nowych mediów zasługuje na szacunek. Najpierw grupa Twożywo skutecznie zamieszała przy Terrordromie Breslau. Mix artystycznej partyzantki sięgającej po wywrotowy przekaz nie doczekał się niestety kontynuacji, bo spektakl zszedł z afiszu. Potem przyszła…
-
Papierosy są nieśmiertelne
Podziurawione jak rzeszoto płuca, rakowe narośla i nadpsute zęby – to działa, orzekli brytyjscy naukowcy, którzy badali wpływ tak drastycznych zdjęć na palaczy; po prostu skutecznie obrzydzają tytoń.Ciekawe, czy ktoś analizował, jakie obrazy powoduję że, ludzie ochoczo, odruchowo lub w desperacji sięgają po dymka. Transmisje sportowe publicznej telewizji? Może za autorem książki „Papierosy są boskie”,…
-
Linki ze sztuką
Kopiąca „pigułka”, haust zerojedynkowej bryzy w zadymione płuco. Antidotum na styczniową pluchę, skomasowanego doła i polityczną duchotę; innymi słowy garść artystycznych linków. Sama sztuka, tym razem zero skandali. femtasia delta inc blot graphigs atti morcky ad generation designer wtorku i więcej tego dobrego Rada na koniec: To boost your potential, try saying “Yes” more often
-
Trochę o 9/11 i rosnącym na drożdżach Second life
Was 9/11 really that bad? – pytanie skandaliczne (wszak terroryści wbijając samoloty w wieże WTC zabili kilka tysięcy osób), ale tylko pozornie, jeśli uwzględni się rosnącą z każdym dniem listę ofiar, które pochłonęła trwająca nieprzerwanie od 2001 roku wojna z terrorem; zresztą nie mająca – zdaje się – końca.Zatem, „was 9/11 really that bad?” –…
-
Szukam inspiracji i domu
Bynajmniej daleki od popadania w sobotni spleen, nie oparłem się zadumie skonfrontowany z tak niebanalną fotkę niebalnej syreny.O ile się dobrze zorientowałem, „syrena” oddaje się z pasją uwiecznianiu uroczysk, opustoszałych zakątków, ruin. Całkiem do rzeczy. *** Ciekawe, co Anne, która tak często zmienia miejsca zamieszkania, powiedziałaby na takie locum. Kubistyczne osiedle dla ponad stu osób…
-
Przyszłość dzieje się teraz
To odległa panorama elektrowni wiatrowej. Więcej zdjęć i tekst na temat przyszłościowej i – jakby nie patrzeć –widowiskowej technologii tutaj. W Miami stanie budynek, w którego futurystyczną ażurową fasadę wmontowane będą turbiny wiatrowe. Rodzaj eco-architektury, który marzy mi się u nas. Mógłbym na to cudo gapić się godzinami. Link via inhabitat. Słonecznego dnia i wiatru…
-
Krwawy styczeń. Renesans katów.
Wychodziłem z kina z obawą, że psychopatyczna jatka zmasakruje i moją głowę. I pocieszałem się, że powód moich męczarni (kolorowy, epicki i w dolby stereo) przerobią spece od komedii. Taka kondensacja tryskającej zewsząd krwi doprasza się groteskowego ujęcia w konwencji „Nagiej Broni 33½” tudzież „Strasznego Filmu 4, 5, 6…” Nie ulży mi, jak nie zobaczę…
-
idzie idzie
Kaziu idzie robić w biznesie. Odurzony antyniemiecką fobią PiS idzie na dyplomatyczne udry z Niemcami widząc w odszkodowawczych pozwach 20-paru staruszków emanację starogermańskiej buty. A kilkadziesiąt milionów zatraconych w świątecznym amoku Polaków idzie na zakupy. Gdzie w tym wszystkim umiar i odrobina normalności? *** Wim Wender, którego obecność w Polsce nie tak dawno przeoczyła pochłonięta…
-
Nieuchronny kres korporacji
Dość utyskiwania na zamordyzm, pazerność wielkich wytwórni taśmowo produkujących muzyczną chałę. W dobie P2P i proinnowacyjnej etyki Creative Commons agonia mamutów wydaje się nieuchronna. Internet i rozwój technologii wymusza zmianę modelu praw autorskich, wspiera decentralizację procesu produkcji, sprzedaży i promocji muzyki.Obserwuję z radością nieoczekiwany renesans ogniś punkowej dziś uniwersalnej postawy do-it-yourself. Cieszy mnie też wysyp…
-
Z Krakowa w objęcia pigułek
Kraków to wampiryczne miasto. Wróciłem z nocnych wojaży po piwnicznych knajpach wydrenowany z gotówki i życiowej energii. Jeszcze ta deliryczna mgła nad ranem. Ledwo zipię. Teraz czuję się, jak gość z reklamy tabletek przeciwbólowych. Specyfiku reklamować nie zamierzam, uchowaj Boże, ale stronę „zjadaczy” reklam, polecam jak najbardziej. P.S.Jak ulży mi na ciele i duchu, będę…
-
Mniej znaków drogowych, mniej wypadków
Zabrać znaki z ulic! Pomysł – na który wyłożyła kasę Unia Europejska – z pozoru szaleńczy, podchwyciło siedem miast. Szerzej donosi o tym Spiegel.Tygodnik wspomina m.in. o Ejby w Danii, holenderskim Makkinga, Ipswitch w Anglii oraz Ostendzie (Belgia). Wielość zasad pozbawia nas najbardziej ważnych rzeczy; umiejętności rozważania. Tracimy naszą zdolność dokonywania społecznie odpowiedzialnych wyborów –…
-
Free Hugs Campaign
Były flash moby. Teraz przez świat przetacza się spontaniczna kampania na rzecz akceptacji publicznego obejmowania się, poklepywania, przytulania, czyli innymi słowy Free Hugs Campaigns Filmik z hippisowatym 22-letnim Juanem Mannem obejrzało dotąd blisko 6 milionów osób. Student spacerując po centrum handlowym w Sydney z planszą „Free Hugs” zachęcał ludzi do braterskiej wymiany uścisków. Policja przerwała…