-
Ostatnie takie muzyczne lato
Wysyp koncertów paraliżuje i nie wiadomo, który wybrać. Deficyt gotówki i wolnego czasu wymuszają drastyczne cięcie planów. Za rok kroić będą miasta, które dokładają szczodrze do wielu koncertów.Gotów jestem się o to założyć. Lato Anno Domini 2009 to łabędzi śpiew okresu wyjątkowej prosperity: inwazję gwiazd przygotowano w zeszłym roku, gdy złotówka stała dobrze, nim na…
-
The Revolution will be Tweeted
To znak czasu. Nie gazety, radio ani telewizja, lecz mikroblog Twitter na bieżąco relacjonuje gorące wydarzenia w Iranie i „nakręca” obywatelski ferment wymierzony w Ahmadineżada. Nieocenieni są też użytkownicy YouTube. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=SOKSnuB9kr0&hl=en&fs=1&]***Serwis vBeta o hakerskich atakach na irańskie strony rządowe.*** Relacje z Iranu na gazeta.pl i w najważniejszym amerykańskim portalu politycznym „Huffington Post”. Podobne w redakcyjnej…
-
Jak długo internet będzie darmową czytelnią gazet?
Jedni przestają czytać gazety, inni – ci młodsi – czytać w ogóle nie zaczęli, mając za podstawowe źródło informacji darmowy, w sumie, internet.Lament koncernów prasowych utyskujących na dramatyczny spadek sprzedaży, w ogóle tych drugich nie obchodzi. Obie grupy tworzą gilotynę, która drastycznie tnie dochody tradycyjnych mediów. To trend ogólnoświatowy, wzmocniony kryzysem ekonomicznym. Siłą rzeczy przetrwa…
-
Artyści-korsarze plądrują weneckie biennale
Niedawno pisałem o libertarianach, którzy uciekając przed lewiatanem państwa, wyprowadzają się na morza i oceany. Wolnościowy wątek powrócił jak bumerang w historii o amerykańskich artystach-wagabundach, którzy wyprawili się na skleconych łajbach do Wenecji, by podbić słynne biennale. Nikt ich nie zapraszał, wprosili się sami. The boats are going to be a visual explosion. It’s a…
-
Libertarianie wypływają na szerokie wody
Przenieść się na ocean i urządzić życie wedle wolnościowych zasad – ten pomysł chodzi po głowie libertarianom z Seamsteading Institute. O zbudowaniu pływających wysp marzą Wayne Gramlich i Patri Friedman – ekonomista, informatyk i pokerzysta w jednej osobie, na dodatek wnuk słynnego noblisty, orędownika wolnorynkowych idee. Mieszkalne platformy, przemieszczając się po wodach eksterytorialnych, wymkną się…
-
It’s the end of the world as we know
Internet sprawia, że ludzki mózg może ewoluować szybciej niż w czasach naszych praprzodków majstrujących przy pierwszych narzędziach. Ku postawieniu takiej hipotezy skłoniły amerykańskiego neurobiologa Gary Smalla wyniki porównawczego eksperymentu (z udziałem 28 dorosłych osób) nad aktywnością mózgu. Badania dowiodły, iż surfowanie w necie angażuje więcej partii mózgu, a obszary odpowiedzialne za podejmowanie decyzji i rozumowanie…
-
Tarantino na wojence
Żeby dowiedzieć się, jak Brad Pitt zabija Hitlera należy pofatygować się do kin na kolejną produkcję czołowego kpiarza i filmowego świra Q. Tarantino.Dwa chwytliwe nazwiska – gwiazdora i nazistowskiego tyrana – pojawiły się w gazetowej relacji z Cannes, gdzie pokazano zwariowanych „Bękartów Wojny”. Zapewne to dopiero początek ekscytacji, jaką wywoła wejście filmu na kinowe ekrany.…
-
Gazetowy Goliat
Czytelników tradycyjnej prasy ubywa. Ubywać będzie. Trend się nasila, im mocniej gospodarcze załamanie uderza w tytuły, ograniczając ich dochody z reklam i sprzedaży. Ten proces – jak niemal wszystko – jest najbardziej spektakularny za Oceanem: agonia „Boston Globe„, reanimacja „LA Times” i „NYT„.To nie powinno odwracać naszej uwagi od własnego podwórka; tu gazety także cienko…
-
Najpierw Malediwy…
Bajeczny archipelag ponad tysiąca koralowych wysepek: laguny, piaszczyste plaże, kokosowe i chlebowe palmy, egzotyczna fauna. Słowem, raj na Ziemi, który, jeśli wierzyć naukowym prognozom, zniknie do końca wieku, pochłonięty przez przybierający ocean. W listopadzie na inaugurację rządów prezydent Malediwów Mohamed Nasheed oznajmił, że 3oo tys. obywateli musi się oswoić z myślą o eksodusie. Padł pomysł…
-
YouTube: koniec dominacji, czas na agonię?
Serwisowi przybywa konkurentów. Toczy prawnicze boje z koncernami o prawo do używania video, i jeśli nawet zawiera ugodę, to jak pokazuje casus sporu z Universal Music, musi dzielić się kasą więc zakłada nowy serwis: Vevo. Ile podobnych serwisów powstania bez uszczerbku dla YouTube? Jakby kłopotów było mało, wraz z rosnącą liczbą „ładowanych” video rosną koszty…
-
Demolka zacznie się od internetu?
Tworzy i kształtuje publiczne wizerunki polityków i z tego żyje; musi więc promować także siebie. Mając na uwadze to zastrzeżenie, zapoznawałem się ze spekulacjami Eryka Mistewicza o „kiełkującej” w internecie rewolcie wymierzonej w status quo.Oto wywiadu szczególnie interesujący fragment: Popatrzmy na Islandię czy Łotwę. Ostatnio analizowaliśmy to w grupie konsultantów politycznych z kilku krajów. Schemat…
-
Artificial intelligence? No thanx
Nie ufam matematykom, którzy widzą inteligencję jak efekt obliczeniowych operacji. Zresztą powstanie sztucznej inteligencji to wciskanie kitu i bajki. Nie potrafię zaakceptować scjentystycznego redukowania „czegoś tajemniczego” do roli liczydła.Przecież w punkcie startu najdoskonalsza maszyna wobec naszego umysłu stoi na straconej pozycji. O ile w przypadku komputera daje się oddzielić jego „bebechy” od systemu operacyjnego, to…
-
W pogoni za Barackiem
Lech Kaczyński i Donald Tusk rywalizują – swoim zwyczajem – o parę minut przy boku Baracka Obamy. Każdy z nich 5 kwietnia w Pradze chce mieć przywódcę USA niejako na wyłączność. Czy wspólne zdjęcie z liderem supermocarstwa warte jest powtórzenia awantury z krzesłem? Stawka ma wymiar nie globalny lecz krajowy; chodzi o lepszą pozycję w…
-
Optymistyczny koniec
Coś się zaczyna, trwa i kończy. Nieoczekiwanie, ku zaskoczeniu ogółu albo niezauważenie, gdy proces umierania wykracza poza horyzont życia pojedyńczej jednostki. Zatem dlaczego i kapitalizm nie miałby osiągnąć kresu?Wszak inaczej nie byłoby historii, układającej się w linię od feudalizmu – przez etapy pośrednie – ku kapitalizmowi właśnie.Kryzysowe globalne zawirowanie zmusza ludzi do szukania drogi wyjścia.…
-
Tim Schwartz and Fame Game
Zapamiętam to nazwisko: Tim Schwartz. Jest z San Diego. Rzeźbi, obrabia metal, ale to mysoql, html, cc+, java, perl, php itp, itd są głównymi narzędziami.Schwartza zajmuje podpięty do sieci komputer i społeczne/towarzyskie tego konsekwencje.Weźmy np. przemiot, który wygląda niczym typowo miernik. Wahadło wychyla się w zależności od tego, kogo częściej internauci wpisują do wyszukiwarki: „Paris…
-
Wielki Brat Polakiem
Będą mogli zapytać o wyznanie, związki partnerskie i plany prokreacyjne – to o rachmistrzach GUS, którzy ruszą w kraj w ramach spisu powszechnego zaplanowanego w 2011 roku. Jak informuje „Dziennik” wszystkie dane – zapisane pod numerem PESEL – będą zbierana także od ministerstw, państwowych i samorządowych urzędów oraz dostawców energii i usług telekomunikacyjnych. Czy superbaza…
-
Jak potrafi prowokować PETA
Jak daleko można się posunąć w proteście przeciwko okrucieństwu wobec zwierząt? Liderka organizacji PETA (People for the Ethical Treatment of Animals), Angielka Ingrid Newkirk, sporządziła testament, w którym prosi o dysponowanie szczątkami jej ciała w podobny sposób jak czyni się to z zabitym zwierzęciem. Chce wstrząsnąć opinią publiczną. Poleciła jego części m.in…..zgrilować. Stopa ma posłużyć…
-
Alienacja 2.0
Zbliżają ludzi, aktywizują, dają wrażenie, iż świat jest bliższy – ta garść argumentów za korzystaniem z serwisów społecznościowych i mikroblogów brzmi sensownie i trzyma się kupy. Jeden warunek: netowe relacje muszą znaleźć dopełnienie w świecie realnym. Inaczej „tkwienie” przed komputerem dowodzi niepokojącej alienacji. Po jakie licho niektórzy mają setki, tysiące znajomych na naszej klasie, mając…
-
Sposób na kryzys
Mówiąc trochę żartobliwie: najwyższy czas reaktywować Brygadę Kryzys. Wszyscy wokoło o kryzysie mówią, mniej lub bardziej przejęci sytuacją. Myślę, że to początek i poważniejsze przemyślenia na temat zmian w stylu życia dopiero przed nami. Alek Tarkowski z Kultury 2.0 zastanawia się, jak ekonomiczny regres odczuje kultura. Czy ten trudny czas wyzwoli ukryte potencjały, tkwiące chociażby…
-
Fakt kontra gazetka Tesco
„Fakt” trudno nazwać gazetą i dziwi mnie niezmiennie, że ludzie to czytają najchętniej, a jednak liczby podawane przez portal Wirtualne Media są nieubłagane. Tabloidy można co najwyżej wertować. To papierowe pomieszanie fotek, plotek i przecieków niewiele sensownej wiedzy dostarcza, jedynie skutecznie nakręca emocje. Zresztą nazwa „fakt” jest na wyrost, bo więcej konkretnych informacji znajdziemy w…