-
My o przyrodzie, oni o metrach sześciennych drewna
Idziesz do ulubionego lasu i nagle stajesz oszołomiony: oglądasz pobojowisko. Dziwisz się, choć nie powinieneś, bo wszystko rozegrało się planowo. To, że las zniknie, zapisano w dokumentach parę lat wcześniej. Policzono, ile się uda pozyskać drewna i kto na tym zarobi. Las to biznes. Europa nie jest wyjątkiem, choć tu urzędnicy i politycy szczególnie trąbią…
-
Co pozostawi nam pandemia?
Pandemia przemeblowuje nam życie. Miesiąc po miesiącu. Pewnie latem powrócimy do normalności, czując że niektóre zmiany pozostaną z nami na dłużej. Pokusiłem się o kilka podsumowujących spostrzeżeń, nie mając jednak zamiaru stawiać tez absolutnych i bronić ich jak reduty. Obserwuję codzienność, czytam i wyciągam wnioski. Hybrydyzacja pracyWielu z nas pracuje zdalnie. To, co prywatne miesza…
-
Wirus – jak diabeł – tkwi w szczegółach
Choć jesteśmy zmęczeni pandemicznymi realiami, SARS-CoV-2 to ciągle świeża sprawa. Daje nam w kość od roku. Nie wszystko wiemy o zagrożeniu ani o konsekwencjach naszych działań. Wątpliwości nie powinny jednak paraliżować i powstrzymywać przed podejmowaniem decyzji, bo stawka jest ogromna. Więc zachowując w wielu kwestiach sceptycyzm, ufam naukowców, bo kto, jeśli nie oni, wyciągnie nas…
-
Eksportujmy Trumpa w lata 60.
Jest coś frapującego w kreśleniu alternatywnych wersji historii. Wyobraźmy więc sobie, że przenosimy Donalda Trumpa w lata 60. i stawiamy przed nim cel – przeprowadzenia amerykańskiego społeczeństwa od systemu segregacji rasowej do społeczeństwa pełni praw obywatelskich. Obstawiam, że skończyłoby się wojną domową. To, z czym zmaga się obecny lokator Białego Domu nie jest niczym niezwykłym…
-
Dżungla: odebrała apetyt i trochę zmieniła świat na lepsze
Dwudziestosześcioletni Upton Sinclair przez siedem tygodni włóczy się po ubojniach i masarniach, by opisać panujące w nich warunki i zdemaskować bezwzględnych właścicieli zakładów mięsnych w Chicago. Tak powstała „The Jungle„, wydana w całości w 1906 roku. Książka przeorała świadomość Amerykanów. Dosłownie popsuła im apetyt. Apetyt na kiełbasę, pasztety, parówki, szynkę. Nie o takim efekcie myślał…
-
Kanadyjczycy powinni szkolić naszych policjantów
Zawsze uważałem Kanadyjczyków za szczególną nację. Inne panują u nich obyczaje, porządki. Warto im się przyglądać, czasem podpatrywać. Warto brać przykład. Także w czasie pandemii. Posypały się u nas horrendalne kary za nieprzestrzeganie zasad trzymania dystansu. Kary uznaniowe, co pociągnęło za sobą ogromną frustrację i złość na policjantów. Jakże często, na zdrowy rozum, uzasadnioną. Dla…
-
Zamienniki Facebooka i cyfrowy detox
Mam za sobą rozmowę ze znajomym, który zagadnął mnie o przyczyny rezygnacji z Facebooka. Nie byłem w stanie jasno wytłumaczyć. Trudno było mi zebrać myśli i ułożyć w przekonywujący komunikat: Facebook to zło, strata czasu i toxic. INSPIRACJE Podsuwam listę serwisów, które pomimo innej funkcjonalności i nakreślonych przez twórców zadań, w pewnym zakresie Facebooka zastępują,…
-
Idą protesty
Imtymne, masowe, prywatne. Będzie ich wiele. Są wakacje, ale spiętrzenie politycznych wydarzeń i zapach schyłkowości (symbolem agonii są wielkie pożary lasów na Syberii i Amazonii), zmuszają mnie do sięgnięcia po słowo PROTEST. By protestować, trzeba być przypartym do ściany i nie mieć nic do stracenia, albo, jak twierdzą inni, czuć że nadchodzi kres opresji, zbliża…
-
Facebook z filtrem. Facebook mentolowy
Facebook to zło. Odstawiłem. Czuję się lepiej. Mam więcej czasu. Na przykład mniej się irytuję i świat wcale nie wali się na głowę. Subiektywne odczucia nie zaskakują, w ogóle z ustaleniami naukowców jest zbieżnych wiele podobnych relacji. Badacze od początku analizując oddziaływanie social media, odnoszą się do ich wpływu na emocje, zachowania, osobowość. Tropią dolegliwości…
-
Henri Bergson, kobiety i tramwaje
Kręte są drogi, które przemierza ludzki umysł, broniąc absurdalnych i głupich racji… Na przykład weźmy taki spór o prawa kobiet. W ogólnokrajowej debacie na temat przyznania praw wyborczych Francuzkom (początek XX w.) padł argument, że mogą się one przyczynić do zachwiania zasady rozdziału państwa od kościoła. Argumentowano, że kobiety są podatne na wpływ księży. Senator…
-
Złe prawo rodzi złą praktykę. Uwagi o lex deweloper
Koleżanka przypomniała mi historię o rolniku, któty pierwszy raz w swoim życiu dostał mandat za hałas i pylenie. Jak co roku wyjechał na pole, w czasie żniw, ale obok pola powstało osiedle. Ten absurd, objawiający się społecznymi konfliktami, będzie się potęgował w różnych miejsach w Polsce. Nie wspomnę o niekontrolowalnym niszczeniu zasobów i walorów przyprodniczych.…
-
Detox od smartfona
Telefon ma przewagę nad jednorękim bandytą, że ciągle go mamy przy sobie i klikamy w niego mimowolnie, bez opamiętania, w przekonaniu, że ten nawyk nie ma nic wspólnego z uzależnieniem hazardzisty i że to skupienie na ekranie nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji oraz skutków ubocznych. Jest bezkosztowe. Ach, gdyby właściciele kasyn pierwsi opatentowali to…
-
Spacer jako narzędzie projektowania miasta
Spośród różnych perspektyw patrzenia na miasto, najbardziej odpowiada mi ta, którą daje spacer. Oferuje największą dozę autonomii i kontroli – odległość, czas, tempo to zmienne, na które mamy wpływ i sami o ich charakterze decydujemy. W tym punkcie możemy przystanąć albo zmienić kierunek marszruty, by z bliska obejrzeć detal lub wsłuchać się w dochodzące skądś…
-
W źle zaprojektowanym mieście nie przyniosą nam ulgi Majcherkowe galerie handlowe
Problemem Warszawy, Wrocławia, Olsztyna lub Bydgoszczy nie jest konfrontacja „nowego mieszczaństwa z żulią”, choć temperatura reakcji wywołanej kuriozalnym tekstem Janusza Majcherka pt. „Możemy być razem w galeriach handlowych, ale mieszkać z biedotą nie będziemy.”, sugeruje iż autor dotkął wrażliwego punktu. Owszem, artykuł zapada w pamięci, ale dlatego że przynosi porcję manierycznego żargonu, który więcej mówi…
-
Algorytm to dżinn z butelki
Codzienne zakupy, muzyka płynąca z smartfona, sportowa i prozdrowotna aktywność, banalne nawyki, gorące polityczne kłótnie i spory światopoglądowe, drobne i ważne znajomości. Wszystko to ulega algorytmizacji, a proces ten jest na tyle niejasny w swoich pojedynczych przypadkach i powszechny zarazem, że domaga się bicia na alarm. Zadajmy sobie pytanie, jaką część naszej aktywności wynika ze…
-
Budujemy miasto nie do życia
O dewastowaniu przestrzeni w polskich miastach można pisać w nieskończoność. Ten proces, napędzany deweloperską aktywnością, nie da się określić jako rozwój. Należy go nazwać mutacją. To pojęcie zawiera element trwogi i niepokóju, a one są niezbędne w opisie sytuacji, która wymyka się spod kontroli i sugeruje złowrogi kres. Porównując miasto do żywego organizmu można napisać,…
-
To be on Facebook or not
Pakiet informacji wygenerowanych przeze mnie i będących w posiadaniu Facebooka to ponad 850 mb danych: kontakty, wiadomości, audio i video. Wątpliwe żebym mógł ten pakunek zabrać w inne miejsce. A szkoda, bo aż się prosi o przeprowadzkę. Facebook jeszcze przed długi czas będzie dominował w świecie social media. Dwa miliardy ludzi nie rozpierzchnie się po…
-
6 uwag na temat niemodelowych wrocławskich osiedli
Czy powstające na obrzeżach Wrocławia osiedla wzbogacają i zwielokratniają potencjał tego miasta? A może przeciwnie, są generatorem problemów, z którym, Wrocław, definiowany przez pryzmat budżetowych ograniczeń, będzie się zmagać przez kolejne lata? Obserwuję od paru kilku lat ten sam smutny proces: kolejne nowe wille, szeregówki, apartamentowce, bloki, dokładane do chaotycznej mozaiki. Tak jest na…
-
Weekend z tekstem #1
Czytamy książki, aby dowiedzieć się, kim jesteśmy i kim możemy się stać – Ursula K. le Guin. Nieustająco polecam Scribd. Wg. mnie najlepszy serwis z angielskojęzycznymi publikacjami dostępnymi za miesięczną subskrypcję. Ostatnia decyzja serwisu czyni go jeszcze atrakcyjniejszym – wycofano miesięczne limity. Liczba książek i różnorodność tematyki robią wrażenie, zwłaszcza że chodzi o wiele…
-
Smog to preludium do dystopii
Myślę o pokazie mody zainspirowanej dystopijną estetyką. I nie potrzebuję to tego inspiracji filmami s-f lub zombie. Wystarczy smog. Maski, kaptury, kołnierze osłaniające twarz. Wątki eko, crypto, motywy militarne, trybalizm, techno i cyber – wszystko będzie się przeplatać i powszednieć. Kto wędruje o tej porze roku, po zmroku, przez peryferyjne osiedla, tam gdzie światło ulicznych…